Witam się po weekendzie. W sobotę byliśmy na przysiędze, potem z panem podchorążym;-) pojechaliśmy do Pucka, tam była rodzinna impreza, no i zostaliśmy tam do wczoraj. Było super. Misiek szczęśliwy, bo bawił się ze swoim o 3 lata starszym kuzynem, w którego był wpatrzony jak w obrazek. Poza tym oczywiście reszta jego kuzynostwa (starsze kuzynki o kilkanaście lat) rozpieszczały go przez przez cały weekend. Młody w siódmym niebie.
Blondie jak piszesz o wyczynach Maciusia to tak jakbym widziała mojego łobuziaka. Też wszędzie wejdzie, wszystko otworzy, co się da to wyjmie. A mamusia lata i pilnuje, potem sprząta i tak w kółko to samo;-)