reklama

Styczen 2011

odebralam wyniki, no i mam chyba cukrzyce- w moczu wyszlo no a w krwi 94 norma 74-106, ale jesli w moczu wychodzi tzn. ze jest przecukrzona krew;( no i mam dola, czas wziac sie za siebie..

dla ciężarówek jest inna norma.
to było badanie obciążenia glukozą?
jeśli tak to mieścisz się bez problemu w normie i nie masz się czym martwić
a jeśli tylko badanie moczu to nie wiem dokładnie, wiem tylko, że we krwi po obciążeniu glukozą dla ciężarówek jest inna norma.
sama się na to dałam złapać w poprz ciąży....
 
reklama
Mi głowa zaraz pęknie

Synek od kuzynki cały czas płakał, już się wytrzymać nie dało, nie wiem jak dam radę jak się moje pojawi :-(
 
A ja się z wami muszę pożegnać na jakiś czas bo jutro wyjeżdżamy z mężem na wakacje. Niestety urlopowy nastrój zepsuła nam moja mama z którą mieszkamy :wściekła/y: Zrobiła kłótnie z moim mężem że zachowuje się jak lokator i nie poczuwa się do obowiązków i że ona mu domu nie przepisze bo on nic nie dostał od swoich rodziców. W ogóle pojechała po nim i po jego rodzicach strasznie. Od paru dni chodzi jakaś naburmuszona i cały czas zaczyna z nami jakieś kłótnie. Dobrze że jutro wyjeżdżamy. Ehh nie wiem jak z nią wytrzymać na dłuższą metę:wściekła/y:
 
A ja się z wami muszę pożegnać na jakiś czas bo jutro wyjeżdżamy z mężem na wakacje. Niestety urlopowy nastrój zepsuła nam moja mama z którą mieszkamy :wściekła/y: Zrobiła kłótnie z moim mężem że zachowuje się jak lokator i nie poczuwa się do obowiązków i że ona mu domu nie przepisze bo on nic nie dostał od swoich rodziców. W ogóle pojechała po nim i po jego rodzicach strasznie. Od paru dni chodzi jakaś naburmuszona i cały czas zaczyna z nami jakieś kłótnie. Dobrze że jutro wyjeżdżamy. Ehh nie wiem jak z nią wytrzymać na dłuższą metę:wściekła/y:

Może jak już wrócicie to jej przejdzie
Też kiedyś miałam problem z teściową, dwa dni się da nas nie odzywała, dopiero jak wróciliśmy z wakacji powiedziała o co chodzi i się sprawa wyjaśniła
 
A ja się z wami muszę pożegnać na jakiś czas bo jutro wyjeżdżamy z mężem na wakacje. Niestety urlopowy nastrój zepsuła nam moja mama z którą mieszkamy :wściekła/y: Zrobiła kłótnie z moim mężem że zachowuje się jak lokator i nie poczuwa się do obowiązków i że ona mu domu nie przepisze bo on nic nie dostał od swoich rodziców. W ogóle pojechała po nim i po jego rodzicach strasznie. Od paru dni chodzi jakaś naburmuszona i cały czas zaczyna z nami jakieś kłótnie. Dobrze że jutro wyjeżdżamy. Ehh nie wiem jak z nią wytrzymać na dłuższą metę:wściekła/y:

Kochana mama pewnie przechodzi menopauzę stąd jej zachowanie....a tak poważnie to pewnie mama ma jakiś żal i nie potrafi inaczej tego powiedzieć jak naskoczyć na Twojego męża. Ale nie powinna mu wypominać że od niej dostaliście a od jego rodziców nie, bo każdy daje to na co go stać. Oczywiście najlepiej byłoby się od niej wyprowadzić,ale nie zawsze warunki na to pozwalają....pozostaje tylko zacisnąć zęby i pamiętaj Ty możesz się z nią pokłócić bo jestes jej córką,ae jak Twój mąż to zrobi to będzie na straconej pozycji...
 
No niestety nie możemy się za bardzo wyprowadzić chociaż bardzo byśmy chcieli. Moja mama już jest taką konfliktową osobą i zawsze znajdzie jakiś powód do kłótni. Mój mąż też jest wybuchowy ale bardzo się stara nic jej nie odpowiadać.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry