Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
ja własnie sie zastanawiam czy nie ochrzcic przed Adwentem w ostatnią niedziele... w swieta to chyba raczej u mnie odpada.. bo niechce robic duzej imprezy ... a wiadomo ze kazdy swieta chce ze swoja rodzina spedzic.. skolei my za chrzesntych rodzeństwa naszego nie wieźmiemy ( bo chrzcili Tomka ) i musimy myslec gdzies dalej uderzacKaja była chrzczona na święta wielkanocne
miała wtedy jakoś 2 tygodnie
Młodego też będziemy chrzcic na święta tyle że on bedzie miał już 3 a nawet 4 miesiące skoro ktoś pisał, że święta będą końcem kwietnia??? nie za późno, coś?
kochana głowa do góry.. ja co prawda anemi nie mam.. ale wszystkie wyniki w normie.. i u KUbusia tez wszystko ok.. wymiary waga... wszelkie obwody... a przytyłam od poczatku tylko 3kilo.. i jeszcze jestem po nizej wagi z przed ciazyWitajcie. Jak na razie mam dość latania i załatwiania różnych spraw. W ogóle nie mam czasu odpocząć
Byłam w poniedziałek na wizycie u gina i okazało się, że wpadłam w anemię. Mała rośnie zdrowo, w brzuchu wszystko pozamykane ;-)Ciśnienie zarąbiaste, bo 100/60anemia i 0,5 kg na minusie
Kuźwa, aj przez całą ciążę przytyłam zaledwie 2 kg
Toż to szok. Jem normalnie, kiedy jestem głodna to wcinam na co mam ochotę i nic przytyć nie mogę
Mój mąż nawet się wczoraj zdenerwował i stwierdził,że przy Witku jadłam lepiej, a ja mu na to, że wcale nie. Odżywiałam się tak samo, tylko, że spałam do 9, w ciągu dnia sporo leżałam i odpoczywałam, no i sadełko miało się kiedy zawiązać. A teraz latam jak perszing: śpię do 6:40, zaprowadzam Witka do przedszkola, wracam do domu robiąc po drodze zakupy, ogarnę z grubsza mieszkanie, ugotuję obiad, potem znów lecę po Witka do przedszkola, po południu ćwiczenia logopedyczne z młodym, zabawy z nim i tak w kółko
Już nie mówię o innych sprawach typu ginekolog, lekarz Witka jeden drugi trzeci, jakiś psycholog, logopeda itp.
A gdzie w tym wszystkim czas na relaks i myślenie o drugiej ciąży? A ja jeszcze nie zaczęłam szykować ciuszków i całej reszty dla córci. Nie mam nawet siły o tym myśle.
tez zamówiłam te pielusie ale dopiero dzis... no to czekamy az wrócisz.. miłego wypoczynku... wykorzystaj dziadków na maksaWitam,
my dzisiaj wieczorem znow wyjezdzamy do rodzicow, tym razem na prawie tydzien, po 1 listopada wracamy
Takze musze popakowac rzeczy...ehhh jak mi sie nie chce....
Wlasnie przed chwila listonosz przyniosl pieluszki![]()
kochana u nas Tomka chrzciła rozwódka i nie było problemu... powiedziała dla ksiedza ze zyc z tym chłopem nie bedzie.. i ze nie ma partnera na chwilę obecną jak chrzciła .. wiec ksiadz uznał ze w sumie nie grzeszy... ( akuart w jej przypadku łajdakiem okazał sie były mąz kóry poszedł w bok )To prawda. Co parafia to obyczaj...
Ja w mieście chrzciłam obie dziewczynki w parafii, w której musiałam udowodnić, że mamy Ślub Kościelny, inaczej powiedział, że najpierw Ślub nam zrobi a potem dziecko ochrzci... No i moja siostra miała poważny problem, w żadnej parafii w Świeciu jej dziecka ochrzcić nie chcieli. Według mnie to jest chore, co ma chrzest dziecka do Ślubu rodziców, jak ona wpadła z chłopakiem po 3 miesiącach znajomości to Ślub miała brać???
Ochrzcili w jakiejś wsi 30 km od miasta i ja prawdopodobnie też tam ochrzczę małego, bo chcę za ojca chrzestnego mojego kuzyna - rozwodnika... No i byłyby na pewno problemy...
Dziewczyny, z tymi rozwodnikami jako chrzestnymi to mam wątpliwości czy czasem prawo kościelne nie mówi, nie zakazuje, takiej osobie być chrzestnym...
) a wiadomo że w oczy tylko sobie nie patrzyli i w łapki nie grali...
malta zgadzam sie z Tobą ... u nas własnie to ten niewierny mąz zdardzał.. wiec chrzestna nie była niczemu winna.. a prawde powiedziała dla ksiedza ze z nikim nie zyje ... zresztą u nich sad koscielny orzekł uniewarznienie małżeństwa z winy małozonka ALE TO NASTOPIŁO DOPIERO PÓŁ ROKU OD CHRZCIN... TYLE ZE NASZ KSIADZ WŁASNIE ZNAŁ CAŁA SYTUACJĘ ZRESZTĄ SAM CHRZESTNEJ I TEMU GNOJKOWI SLUBU UDZIEŁ( rozwód koscielny nastąpił z winy małzonka nie dorósł on do zawarcia zwiazku.. pozatym juz zawierajac go miał złe intencje.. tzn.. miał kochaneczkę) obecnie wzią z kochankĄ śLUB koSCIELNY !!I TO DLA MNIE JEST STRASZNE BO W ZALEDWIE 1 MIESIAC PO ORZECZENIU PRZEZ TEN SĄD BISKUPI! ALE PLN .. ROBIĄ WSZYTSKO


Kashyaa -- ja tez podczytuje jak sie rozpakowują listopadków... i dopiero jak zaczeły to uswiadmiłam sobie ze to juz tak blisko... a ja jeszcze w lesie..![]()