Dzieńdoberek dziewczynki

Właśnie wciskam w siebie przymusowe śniadanie...
Mąż zaprowadził dziewczynki do szkoły - ale mam dobrze i tak jeszcze tydzień

A ja ide spowrotem do wyrka, skorzytsałam z kompa bo mąz sobie odpalił przed wyjściem
Miłego dnia wszystkim, jak dośpię to zajrzę co tam się dzieje u nas bo cisza ostatnio się robi. Połowa już porodziła i mają dużo nowych zajęć, obowiązków a my z drugiej połowy stycznia czekamy
Musze jeszcze Wam napisać, że miałam drugi dzień z rzędu brzydki sen... zawsze jak mi się śnią pieniądze, tzn jak je widzę i liczę i rozmyślam nad nimi to u nas w rodzinie coś złego się dzieje, jakaś choroba albo zła nowina...
Tydzień temu śniły mi się pieniądze, takie duże banknoty i dziwiłam się co one takie wielkie i na drugi dzień dowiedzieliśmy się, że kolejna ciocia ma raka, tym razem płuc... Dzisiaj już wystraszyłam się nie na żarty bo drugą noc z rzędu śniłam o pieniądzach...
Jak coś złego się u nas w rodzinie dzieje to mama dzwoni i pierwsze pytanie: " nie śniło Ci się brzydko?" No i wychodzi zawsze szydło z worka... Nie znoszę tego...
Natomiast jak dzieje się coś w mojej najbliższej rodzinie, rodzicom czy rodzeństwu to zawsze to wyczuję... Budzę się ze strasznym strachem, aż płakać mi się chce... 10 lat temu wracając z Hiszpanii w autokarze rozpłakałam się ze strachu, jakoś tak poczułam bardzo silne uczucie strachu i zaczęłam płakać i jak tylko dojechałam do domu to się dowiedziałam, że mój brat miał wypadek samochodowy... Czasami jak mam takie uczucia to aż się boję co przyniesie dzień...
Mąz to się śmieje czasami, że niezła ze mnie wariatka, ale tez już coraz częściej nie dziwi się, jak coś się złego dzieje jak wyśnię...