Niki mnie to przeraża!!! Cesarka to NIE po prostu szybki, wygodny i mniej bolesny sposób na urodzenie (?) dziecka. To ingerencja chirurgiczna, która może nieść za sobą poważne skutki. Należy pamiętać, że podczas zabiegu macica jest rozrywana (wcale nie cięta) przez chirurga. Całość wymaga znieczulenia, które może i są coraz bezpieczniejsze ale na pewno nie obojętne.
Dla mnie to zabieg ratujący życie a nie zachcianka.
Gdybym była lekarzem ginekologiem, to każdej kobiecie chcącej cesarki "na życzenie" albo z powodów "niby medycznych" zalecałabym oglądanie filmu - jak to się robi.
Dlaczego w zachodniej Europie dąży się do coraz bardziej naturalnych sposobów a u nas wszystko zmierza do osiągnięcia statystyk z Meksyku? Na zachodzie prawie zmuszają do aktywnego porodu (najlepiej w pozycjach wertykalnych) zmniejszającego szanse na pękanie krocza u na podłączają do KTG i każą leżeć.
A wiecie skąd się wzięło leżenie przy porodzie? Mogę opowiedzieć.
Oj nakręcam się!!! PAS