Hej Dziewczyny wlazłam w pierwszej kolejności na sos sms i gały mi wyszły. Aż się wystraszyłam. Sama już się nie mogę doczekać porodu i Dzidzi ale jak myślę, że przyjdzie co czego to się zaczynam stresować. Mam nadzieję, że opiekę Asteria ma dobrą. Trzymam kciuki, aby ta II faza porodu przebiegła szybko. A tak mi się śniło ostatnio, że któraś z nas z forum urodziła.
Moja koleżanka miała termin na sobotę i wczoraj do niej smska pisałam i cisza...zawsze odpisywała lub dzwoniła. Ciekawa jestem, czy i Ona już nie zaczęła.
Czytałam o tych dobrych radach...współczuję choć też jakieś tam słyszę ale to olewam.
Citronka podziwiam Twoją determinację w kuchni. Mi to już się odechciewa robienia śniadanek, obiadków i stania w kuchni. Spać nie mogę i skurcze mnie łapią w łydkach. Nic mi się dzisiaj nie chce. Idę coś zjeść.