O matko dziewczyny, ileż Wy produkujecie.
Ja właśnie po obidku - ryż ze smażoną rybą i surówka z (tu uwaga) buraków! haha. Najlepsze jest to, że z tych moich 5ciu buraków wykonałam surówkę na obiad dla 2 osób oraz sałatkę

taka zdolna jestem.
Poza tym wzięłam się za małe rękodzieło, którym mam zamiar przyozdobić kącik Małej. Oczywiście patchwork walnięty w kąt, bo nie mam maszyny i ciężko mi będzie cokolwiek wykonać bez niej. Ale pogadam z teściową. Jak nie, to sama sobie zasponsoruję w przyszłym roku.
A nie chcę na szybko tego patchworka robić, żeby służył Werce długie lata a nie rok i się rozpadnie weźmie. Chcę, żeby to byłą porządna robota.
U mnie też wieje niesamowicie.
Jutro chcemy zawieźć niedziałająca kserokopiarkę biurową na ekobazar - dostaniemy za nią choinkę żywą. O ile się rano ogarniemy. W ogóle to znów nam samochód padł. Znaczy się akumulator. Dobrze, że dziś sprawdziliśmy - S pojechał kupić prostownik.
Jak mi taką niespodziankę w dzień porodu samochód zrobi to nie wiem.
A skoro już tu piszę to - pani od leżaczka bujaczka z Allegro napisała mi maila, żebym przesłała jej zdjęcia, co przyszło w paczce. I czekam na odpowiedź teraz, bo przesłałam jej te zdjątka (w tym zdjęcie pałąka). Ciekawe co powie
EDIT: zapomniałam:
Bakalia i Gabryś 
skończyłam 2 serię Kłamstewek, tzn do tego odcinka co jest do tej pory. Któreś z Was podawała kolejny tytuł ciekawej zapewne pozycji - podzielcie się jeszcze raz
