Melisa, to dobrze, że rozgryźliście reguły gry i wciągnęło. Cieszę się bardzo

My chyba w sylwestra spędzimy czas przy osadnikach i tv

Jeszcze mamy Cytadelę do rozgryzienia.
Ja zaraz lece na sklepy, bo koleżanka kupiła sobie spoko koszulki w Camaieu rozpinane. Ale to z tych, co ich nie przeceniają raczej.
Co do torby - ja wczoraj swoją spakowałam, zapięłam, pokazałam mężulkowi, co gdzie jest, jak pogrupowałam dokumenty. Mam dość sporą tą torbę chyba, bo jeszcze duuużo miejsca w niej jest.. A spakowałam wszystko, łącznie z pieluchami, ciuchami dla Wery, rożkiem... Jedynie ciuchy ba wyjście dla Niuńki będą wożone w samochodzie oddzielnie, bo nie potrzebuję tego w torbie.
No i dla siebie przygotuję jakieś ciuchy czyste, żeby S nie fatygować do szukania czegokolwiek dla mnie, bo i tak będzie w stresie pewnie.