reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Styczeń 2012

reklama
a mam pytanko :-) czy w szpitalu kąpie się maluszka? bo w związku z ciążową maceracją mózgu poprostu nie pamiętam jak to było z Jakubkiem, ale chyba nie kapało się przez te 2-3 dni dopiero po powrocie do domu:zawstydzona/y:
 
a mi się smutno robi, bo mój mały już mniej się rusza i tylko wieczorami.. za dnia rzadko! brakuje mi tego fikania, ale wiem że będę miała go przy sobie już nie długo ;)

czekam na P. niby ok.18.00 ma być u moich rodziców po mnie, ale znając go to będzie po 18.00.. a mamy jechac po chemiczne rzeczy do sklepu, bo nie mam już proszku itd.

asiuk np. w moim szpitalu dzieci się kąpie, położna pomaga (pokazuje rodzicom co i jak)
 
Ostatnia edycja:
witam mamusie,
Ja też mam przygotowane trzy torby (jedna:do porodu, druga: po porodzie, trzecia: na wyjście).
renna ja bym już się spakowała na Twoim miejscu. Nigdy nic nie wiadomo.
asiuk o ile wiem od położnych to raczej się nie myje maluszka ale może to zależy od szpitala
 
Asiuk chyba zależy w jakim szpitalu, ale wydaje mi się że teraz to chyba wszędzie powinni kąpać. Tu u mnie jest specjalny pokoik, gdzie mama przychodzi z maluszkiem i jest myju a potem ubieranie. Podobno tata też może się uczyć.
Podobno można też nie myć dzieci jak są w szpitalu, tylko przecierać je tymi chusteczkami ale tak tylko z opowieści ze szkoły rodzenia wiem.
 
Asiuk - u nas w szpitalu podobnie - czas po porodzie położne wykorzystują, żeby na spokojnie pokazać świeżo upieczonej mamusi jak myć, jak trzymać, jak ubierać itp. We wszystkich tych czynnościach może też uczestniczyć Tatuś - położne wręcz zachęcają. Moim zdaniem to dobry pomysł, bo jak się przez te trzy doby "popracuje" z dzieckiem pod czyimś okiem, to d domu wraca się już pewniej i mniej jest stresu,że coś się zrobi źle.

Nakarmiłam psa, pozszywałam sobie kapcie, bo mi poszedł kawałek materiału przy podeszwie, a na samą myśl o wyjściu z domu i zakupach robi mi się słabo. Zaraz biorę się za prasowanie ostatnich rzeczy Młodego. Chyba pora zaprzestać odwlekania tego w nieskończoność. ;)
 
Asiuk u mnie codziennie kąpali maluszki, tylko o różnych porach - czasem ok. 19.30 a czasem aż o 21.00. I to od położnych nauczyłam się osuszać małego pieluszką - idealnie chłonie, wystarczy tylko dotknąć skóry. A potem, myk, na ręcznik i dalsze czynności pokąpielne.
Pozdrawiam
 
Ależ mi się nic nie chce.
Poszłam do sklepu, kupiłam 2 rozpinane koszulki na poźniej i to ostatnie co kupiłam w tym roku. Dziś skończyła mi się karta miejska i już nie będę jej przedłużać, bo i tak i tak małżonek boi się mnie samej wypuszczać z domu. Ewentualnie na spacerki będę sobie delikatne chodzić, o jeździe komunikacją miejską nie ma już mowy :)


Oglądam z nudów TLC i Moje wielkie cygańskie wesele. Dobrze, że nie ma S bo by mnie nieźle wyśmiał za oglądanie tego programu.

EDIT: właśnie leci Porodówka
 
Ostatnia edycja:
Już w domu! wszystko co chciałam kupiłam plus mały bonus w postaci COLI :D
oczywiście nie byłabym sobą gdybym czegoś nie odwaliła.. porysowałam maskę od samochodu P. tzn.. zrobiłam rysę walizką, bo chciałam ją do siebie przysunąć a nie pomyślałam że coś może się stać. wyobrażacie sobie jak P. się wkurzył?! stwierdził : "może i rdza bierze ten samochód, ale przynajmniej miał maskę nie porysowaną" także no, nagrabiłam sobie ;)
 
reklama
Witam wieczorową porą
Chciałam Wam serdecznie podziękować za życzenia dla Lidusi:tak: W sumie nie bywam tu zbyt często i chyba nie spodziewałam się tak miłej odpowiedzi na post- jakoś mi się cieplutko w środku zrobiło :zawstydzona/y:
Imprezka się udała, goście nie zawiedli- moze jutro uda mi się fotke wstawić

Co do kąpieli- u mnie dzieciaczki nie tyle myją co opłukują pod kranem- w domu jeszce małą pod paszkami, za uszkami i w pachwinach miała maź tą poporodową. Rodzice mogą uczestniczyć w kąpieli ale ja w tym czasie się ogarniałam i jadłam śniadanie- miałam chwilkę dla siebie;-)
No i widze że z torbami walczycie- ja jeszce nie mam zawartości skompletowanej, jak wróce do domu po Sylwku to się za to wezmę. No i pranie i prasowanie też przede mną, jakoś wcześniej moje instynkty wicia gniazda się nie odzywały
Ja kiedyś słyszałam taką teorię ze dziewczynki wypychają się po prawej stronie a chłopcy po lewej. I że w zalezności od płci tak samo po prawej lub po lewej czuć ruchy- takie stare przepowiednie;-) Moja mama nie może się nadziwić twardością mojego brzucha- ona miała podobno znacznie większy i miękki i śmieje się z mojego kanciaczka:-) i ruchów wnuka
 
Do góry