reklama
a mam pytanko :-) czy w szpitalu kąpie się maluszka? bo w związku z ciążową maceracją mózgu poprostu nie pamiętam jak to było z Jakubkiem, ale chyba nie kapało się przez te 2-3 dni dopiero po powrocie do domu

a mi się smutno robi, bo mój mały już mniej się rusza i tylko wieczorami.. za dnia rzadko! brakuje mi tego fikania, ale wiem że będę miała go przy sobie już nie długo 
czekam na P. niby ok.18.00 ma być u moich rodziców po mnie, ale znając go to będzie po 18.00.. a mamy jechac po chemiczne rzeczy do sklepu, bo nie mam już proszku itd.
asiuk np. w moim szpitalu dzieci się kąpie, położna pomaga (pokazuje rodzicom co i jak)
czekam na P. niby ok.18.00 ma być u moich rodziców po mnie, ale znając go to będzie po 18.00.. a mamy jechac po chemiczne rzeczy do sklepu, bo nie mam już proszku itd.
asiuk np. w moim szpitalu dzieci się kąpie, położna pomaga (pokazuje rodzicom co i jak)
Ostatnia edycja:
aga3004
Fanka BB :)
witam mamusie,
Ja też mam przygotowane trzy torby (jedna:do porodu, druga: po porodzie, trzecia: na wyjście).
renna ja bym już się spakowała na Twoim miejscu. Nigdy nic nie wiadomo.
asiuk o ile wiem od położnych to raczej się nie myje maluszka ale może to zależy od szpitala
Ja też mam przygotowane trzy torby (jedna:do porodu, druga: po porodzie, trzecia: na wyjście).
renna ja bym już się spakowała na Twoim miejscu. Nigdy nic nie wiadomo.
asiuk o ile wiem od położnych to raczej się nie myje maluszka ale może to zależy od szpitala
Alice_1
Fanka BB :)
Asiuk chyba zależy w jakim szpitalu, ale wydaje mi się że teraz to chyba wszędzie powinni kąpać. Tu u mnie jest specjalny pokoik, gdzie mama przychodzi z maluszkiem i jest myju a potem ubieranie. Podobno tata też może się uczyć.
Podobno można też nie myć dzieci jak są w szpitalu, tylko przecierać je tymi chusteczkami ale tak tylko z opowieści ze szkoły rodzenia wiem.
Podobno można też nie myć dzieci jak są w szpitalu, tylko przecierać je tymi chusteczkami ale tak tylko z opowieści ze szkoły rodzenia wiem.
Asiuk - u nas w szpitalu podobnie - czas po porodzie położne wykorzystują, żeby na spokojnie pokazać świeżo upieczonej mamusi jak myć, jak trzymać, jak ubierać itp. We wszystkich tych czynnościach może też uczestniczyć Tatuś - położne wręcz zachęcają. Moim zdaniem to dobry pomysł, bo jak się przez te trzy doby "popracuje" z dzieckiem pod czyimś okiem, to d domu wraca się już pewniej i mniej jest stresu,że coś się zrobi źle.
Nakarmiłam psa, pozszywałam sobie kapcie, bo mi poszedł kawałek materiału przy podeszwie, a na samą myśl o wyjściu z domu i zakupach robi mi się słabo. Zaraz biorę się za prasowanie ostatnich rzeczy Młodego. Chyba pora zaprzestać odwlekania tego w nieskończoność.
Nakarmiłam psa, pozszywałam sobie kapcie, bo mi poszedł kawałek materiału przy podeszwie, a na samą myśl o wyjściu z domu i zakupach robi mi się słabo. Zaraz biorę się za prasowanie ostatnich rzeczy Młodego. Chyba pora zaprzestać odwlekania tego w nieskończoność.
ch_aga
Mama Misia, Żona Miśka
- Dołączył(a)
- 23 Kwiecień 2006
- Postów
- 1 019
Asiuk u mnie codziennie kąpali maluszki, tylko o różnych porach - czasem ok. 19.30 a czasem aż o 21.00. I to od położnych nauczyłam się osuszać małego pieluszką - idealnie chłonie, wystarczy tylko dotknąć skóry. A potem, myk, na ręcznik i dalsze czynności pokąpielne.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Ależ mi się nic nie chce.
Poszłam do sklepu, kupiłam 2 rozpinane koszulki na poźniej i to ostatnie co kupiłam w tym roku. Dziś skończyła mi się karta miejska i już nie będę jej przedłużać, bo i tak i tak małżonek boi się mnie samej wypuszczać z domu. Ewentualnie na spacerki będę sobie delikatne chodzić, o jeździe komunikacją miejską nie ma już mowy
Oglądam z nudów TLC i Moje wielkie cygańskie wesele. Dobrze, że nie ma S bo by mnie nieźle wyśmiał za oglądanie tego programu.
EDIT: właśnie leci Porodówka
Poszłam do sklepu, kupiłam 2 rozpinane koszulki na poźniej i to ostatnie co kupiłam w tym roku. Dziś skończyła mi się karta miejska i już nie będę jej przedłużać, bo i tak i tak małżonek boi się mnie samej wypuszczać z domu. Ewentualnie na spacerki będę sobie delikatne chodzić, o jeździe komunikacją miejską nie ma już mowy
Oglądam z nudów TLC i Moje wielkie cygańskie wesele. Dobrze, że nie ma S bo by mnie nieźle wyśmiał za oglądanie tego programu.
EDIT: właśnie leci Porodówka
Ostatnia edycja:
Już w domu! wszystko co chciałam kupiłam plus mały bonus w postaci COLI 
oczywiście nie byłabym sobą gdybym czegoś nie odwaliła.. porysowałam maskę od samochodu P. tzn.. zrobiłam rysę walizką, bo chciałam ją do siebie przysunąć a nie pomyślałam że coś może się stać. wyobrażacie sobie jak P. się wkurzył?! stwierdził : "może i rdza bierze ten samochód, ale przynajmniej miał maskę nie porysowaną" także no, nagrabiłam sobie
oczywiście nie byłabym sobą gdybym czegoś nie odwaliła.. porysowałam maskę od samochodu P. tzn.. zrobiłam rysę walizką, bo chciałam ją do siebie przysunąć a nie pomyślałam że coś może się stać. wyobrażacie sobie jak P. się wkurzył?! stwierdził : "może i rdza bierze ten samochód, ale przynajmniej miał maskę nie porysowaną" także no, nagrabiłam sobie
reklama
lajtway
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 16 Maj 2009
- Postów
- 2 656
Witam wieczorową porą
Chciałam Wam serdecznie podziękować za życzenia dla Lidusi
W sumie nie bywam tu zbyt często i chyba nie spodziewałam się tak miłej odpowiedzi na post- jakoś mi się cieplutko w środku zrobiło 
Imprezka się udała, goście nie zawiedli- moze jutro uda mi się fotke wstawić
Co do kąpieli- u mnie dzieciaczki nie tyle myją co opłukują pod kranem- w domu jeszce małą pod paszkami, za uszkami i w pachwinach miała maź tą poporodową. Rodzice mogą uczestniczyć w kąpieli ale ja w tym czasie się ogarniałam i jadłam śniadanie- miałam chwilkę dla siebie;-)
No i widze że z torbami walczycie- ja jeszce nie mam zawartości skompletowanej, jak wróce do domu po Sylwku to się za to wezmę. No i pranie i prasowanie też przede mną, jakoś wcześniej moje instynkty wicia gniazda się nie odzywały
Ja kiedyś słyszałam taką teorię ze dziewczynki wypychają się po prawej stronie a chłopcy po lewej. I że w zalezności od płci tak samo po prawej lub po lewej czuć ruchy- takie stare przepowiednie;-) Moja mama nie może się nadziwić twardością mojego brzucha- ona miała podobno znacznie większy i miękki i śmieje się z mojego kanciaczka:-) i ruchów wnuka
Chciałam Wam serdecznie podziękować za życzenia dla Lidusi
W sumie nie bywam tu zbyt często i chyba nie spodziewałam się tak miłej odpowiedzi na post- jakoś mi się cieplutko w środku zrobiło 
Imprezka się udała, goście nie zawiedli- moze jutro uda mi się fotke wstawić
Co do kąpieli- u mnie dzieciaczki nie tyle myją co opłukują pod kranem- w domu jeszce małą pod paszkami, za uszkami i w pachwinach miała maź tą poporodową. Rodzice mogą uczestniczyć w kąpieli ale ja w tym czasie się ogarniałam i jadłam śniadanie- miałam chwilkę dla siebie;-)
No i widze że z torbami walczycie- ja jeszce nie mam zawartości skompletowanej, jak wróce do domu po Sylwku to się za to wezmę. No i pranie i prasowanie też przede mną, jakoś wcześniej moje instynkty wicia gniazda się nie odzywały
Ja kiedyś słyszałam taką teorię ze dziewczynki wypychają się po prawej stronie a chłopcy po lewej. I że w zalezności od płci tak samo po prawej lub po lewej czuć ruchy- takie stare przepowiednie;-) Moja mama nie może się nadziwić twardością mojego brzucha- ona miała podobno znacznie większy i miękki i śmieje się z mojego kanciaczka:-) i ruchów wnuka
Podobne tematy
- Przyklejony
- Odpowiedzi
- 169
- Wyświetleń
- 277 tys
Podziel się: