reklama

Styczeń 2012

reklama
Tak się wczoraj z P. zastanawialiśmy nad Venus27 - udzielała się czasem na forum, termin miała na 02.01.2012, ostatnio cisza, a o porodzie ni widu, ni słychu. Tymczasem weszłam dziś na wątek grudniówek, a tam jak byk - Venus w Sylwestra urodziła synka, Mikołaja. Dodałam go do tabelki, jakby co ;)
 
Nie no paciorkowiec to bakteria a grzyb to grzyb ;) W ciąży pimafucin na grzyba ale na receptę Gabryś ale lepiej żeby ktoś rzucił okiem czy to na pewno grzyb ;)
Jeśli obżarstwo jest gwarancją porodu to gdzie jest mój? Przez GośkęRW łaziły za mną placki ziemniaczane i a juści były a przed chwilą pokonałam 10 pierogów z grzybami i kapustą bo zamroziłam jeszcze farsz z Wigilii ;) Mniam.

Ja wyłączyłam dźwięk w kom. Przed chwila byl kurier i powiedzial ze do mnie ciezej niz do prezydenta sie dodzwonić ale przysiegam 7-8 sms z pytaniem czy to juz? to standart. Non stop ktos dzwonil i pytals sie czemu nie juz jakby to byla moja zlosliwosc. Jak nie mama to kolezanki albo ktos z pracy. A teraz zaczely sie rady masz tyle znajomych nie moze Ci ktos porodu wywolac? Wez zadzwon. Grrrrrrrrrrr.

A tu ni widu ni slychu ani skurcza nic kompletnie nic.
 
to w takim razie bede musiala zapytac gina co i jak :)

mi jest jakos dziwnie.. niedobrze, i mdli mnie..
A. wlasnie dzwonil, pytal jak sie czuje, i powiedzial, ze wróci kolo 24 :-( wiec musze zaciskać nozki i tęsknić, no bo coz innego mi zostaje .. jak narazie leze, i ogladam tv.
 
A no to nie miałam grzybicy i mam nadzieję jej nie mieć.

Oceanica, mój wspaniały malzonek chciał dziś zrobić placki znów. Szybko wybilam mu to z głowy :)

Też dostaje smsy "czy już?". I jak dzwonimy gdzieś to nikt nie mówi normalnie "słucham", tylko albo dziwne zagadkowe "taaaaaak?" Jakby się bali co zaraz usłyszą, albo witają nas okrzykiem "urodziła się???!!"
 
Ostatnia edycja:
O rany przeczytałam o porodzie Fazerki i mi się łezka w oku też zakręciła;-) Swoją drogą dzisiaj jak usłyszeliśmy serducho naszego malucha, to też mieliśmy szklane oczy.
Oj jak zobaczę Szymusia to będę ryczeć jak bóbr:-)
 
Justys - ja pamietam, jak zobaczylam pierwszy raz moja dzidzie na usg, i uslyszalam serduszko to tez sie prawie poryczałam, a szczerze mowiac po sobie bym sie tego nie spodziewala :zawstydzona/y:
 
reklama
Oceanica- sik- spec:-D:-Dno to ba- akurat tego to się dzielnie uczyłam- tych wszystkich wałeczków, złogów itd:-p
Gabryś- spoko spoko, sama sobie tego raczej nie sprawdzisz- zapytaj lekarza na przyszłej wizycie- jak coś jest to na pewno sobie z tym poradzi. Chociaż na moje to Ty nam tu zaraz urodzisz i będzie po krzyku;-)
Gośka- i co z tym paciorkowcem Ci gin robi? Będziesz mogła rodzić sn? Ja dziś odbierałam wynik i tak sie włąśnie zastanawiałąm co sie dzije jak wyjdzie dodatni.
Hehe, a do mnie nie dzwonią;-) Pamiętam że na porodówce moja babcia do mnie wydzwaniała. Bałam się że się kobiecina zestresuje i w końcu oddzwaniałam do niej pomiędzy skurczami- zaczął się skurcz, A. zaczął wybierać nr, szybko powiedziałąm że nic się nie dzieje i że ma się nie martwić. Dodałam że nie bardzo mogę rozmawiać bo obchód czy coś i zaraz miałam następny skurcz:-D Teraz mówię wszystkim ze to jeszcze daleko- moze nawet w lutym i mam spokój;-)Jestem okropna ale tak mi łatwiej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry