hej dzieczynki

u mnie szara zwykla codziennosc tylko Emi dodaje kolorów

czy to normalne ze jestem zazdrosna jak dziadkowi biora mala na rece i najchetniej bym nikomu jej nie dawala?
tesciowa oznajmila ze mamy sami kupowac amu bo ona nie bedzie sie martwila bo juz ma o co sie martwic ale ja tam sie ciesze juz dawno chcialam robic sama zakupy jakos tak mniej zalezna od niej sie czuje przynajmniej i mniej mnie to doluje wiec jednak cos na plus w tym wszystkim jest

wiec zaraz lece na zakupy tylko poczekam az mala wstanie na mleczko to ja nakarmie i polecimy

ha! dzisiaj pierwsza wizyta u doktora Emi

wszystko perfekcyjnie pani dr powiedziala


ma 24 dni i wazy 3410 gr i mierzy 52 cm


a przy wyjsciu ze szpitala miala 2580 i 46 cm wiec rosnie mi szybko zczego jestem megasnie szczesliwa


witaminy d na szczescie nie mam jej dawac bo juz w mleczku jest a Emilka strasznie zle ja znosila marudna sie robila i wymiotowala po niej wiec koejny problem z glowy
tylko teraz koejny sie napatoczyl moja mama sie upiera ze mam dac nr do tesciowej i ona chce do niej zadzwonic dlaczego ja mam taki dluuugi jezor ?! maoglam nic nie mowic o klotniach ostatnich ehhh musze cos wymyslic tylko co?!!!
uciekam do Malej

buziaki dla wszystkich dziewczyn

upsss...i wszysch szkrabow tych poza brzuszkami i w brzuszkach
