reklama

Styczeń 2012

To zdecydowanie, myślę, że stojący sześciomiesięczniak to może nie zbyt dobrze, ale ośmiomiesieczne dziecko to już chyba w sam raz :)
Wikiriki życzę powodzenia w próbowaniu nowych smaków, w BLW o to chodzi, że na początku to jest właśnie zabawa jedzeniem. Niestety dla nas to jest oczywiste jak się ochodzić z jedzonkiem, a dla maluchów to wszytko temat to długotrwałych badań, pozdrawiam!
 
reklama
Ja na poczatkach blw podawalm papki, bo sie nie najadal a musialam go podtuczyc bo za malo wazyl :p

Teraz wydaje mi sie, ze juz "dorosl" do blw. Trzeba czasu i cierpliwosci ;) I nie polacam bananow (ktoras wczesniej pisala, ze dawala) One sa za sliskie.

A poza tym moj tez jak u Tytanowej- caly poobijany. Normalnie az czasem mysle o kasku na glowe dla niego:tak:.
 
No właśnie ja dawałm banana i w rączce cały czas jej się ślizgał...Moja często krztusi się i nie długo naprawdę zawału dostanę ale chrupka bez problemu wcina.
 
Witam:)
Tak czytam o waszych karmieniach i zastanawiam się, czy to nie był by sposób na mojego małego złośnika. Ma 8 miesięcy. Do tej pory jadł ładnie, ale teraz przy obiadkach się buntuje. Kaszkę łyżeczką zjada, nawet więcej chce, owoce też. Ale jak ma jeść obiad to ucieka mi i krzyczy. Kilka razy taplał ręką w papce ale nie wkładał jej do buzi. Aha - chrupka kukurydzianego je ładnie. Mogłybyście mi napisać jak zaczynałyście z tą metodą samodzielnego jedzenia? :)
 
aga_85 Ja od początku dawałam córce jedzenie do rączki; tylko na początku dostawała też kaszki i miksowane zupki. W pewnym momencie odmówiła papek i teraz w 100% podaje je jedzenie w kawałkach. Możesz dać dziecku właściwie wszystko oprócz jedzenia wysoko przetworzonego, bardzo słonego albo słodkiego (ciastka itp). Polecam Ci książkę "Bobas lubi wybór" (Bobas lubi wybór. Nie chcesz wychować niejadka? - Tracey Murkett, Gill Rapley - książki online - księgarnia internetowa Merlin.pl) można dowiedzieć się wieeelu na prawdę ciekawych rzeczy o żywieniu niemowląt. Staraj się dziecku podawać to co Ty jesz na obiad (oczywiście jeśli jest to zdrowe, nie polecam częstowanie szkraba zupką z proszku :)- w ramach zdrowego rozsądku) i na prawdę nie przejmuj się ilością zjadanego jedzonka :). Na poczatku może być ciężko gotować dla całej rodziny bez soli (choć można dosolić na talerzu) my już się przyzwyczailiśmy i okazuje się, że jedzenie ma dużo więcej smaku!!! Sól nie dodaje smaku tylko go wręcz zabija! Niesamowite odkrycie. W ten sposób cała rodzina może jeść z grubsza to samo- oszczędność czasu- nie gotuję zwykle oddzielnie dla dziecka. Dobre na początek będą różyczki brokuła, kalafiora, wszystkie warzywa i duszone mięsa pokrojone w słupki. Z czasem dzieci coraz lepiej radzą sobie z trudniejszymi pokarmami; moja córka potrafi wybierać już jagódki z jogurtu dwoma paluszkami :) Ten widok to chyba najlepsza rekomendacja :D
 
aga_85 ja zaczynalam od ziemniaka ;) Robin rozgniatal go sobie w raczce i takie "pure" wkladal do buzi- nie musialam sie martwic, ze sie udlawi. Oczywiscie chrupki tez wsuwal ladnie. Potem doszly inne warzywa ugotowane do miekkosci.

Za to moje dziecko od poczatku nie lubilo kaszek- wszystkie kaszki wywolywaly odruch wymiotny :P I nagle stal sie cud i tak z dnia na dzien zjadl troszke kaszki i wlasciwie od niedawna raz na czas daje mu kaszke :P

Ile razy w ciagu dnia Wasze dzieci pija mleko??? Moj na 5 posilkow dziennie pije 2 lub 3 razy + 1 w nocy.
 
reklama
miesko jakies kruche moze indyk? tez w malych kawaleczkach...u nas super sie sprawdza makaron muszelki wcinam jak ta lala, chleb z szynka. biszkopty, herbatniki, chrupki, wafle ryzowe sam zjada :) jabłko do rączki dostaje...i gruszke
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry