Witam się z rana!
Ja dziś odpuściłam sobie poranne zajęcia, niezbyt dobrze się czuje ;/
Pospałabym jeszcze ale wiercą w mieszkaniu nad Naszym - więc i zdenerwowana się powoli robię.
Wczoraj wieczorem siostra mnie odwiedziła i salon wysprzątałyśmy, podłoga pięknie lśni, aż miło!
Podobno dziś ciepło, ale jeszcze nie wychodziłam na zewnątrz
-caroline- w prawdzie post był kierowany do Indziorki ale skorzystałam i sobie zrobiłam wagary od porannych zajęć, coś dół brzuszka mnie pobolewał w nocy i teraz też więc wolę odpocząć niż wchodzić na 4 piętro po schodach

( sama myśl o tym mnie osłabia

A na piątek życzę udanych łowów !
Marzenixx powiem CI, że to dla mnie dobra rada bo z tymi majtkami to faktycznie, i ja muszę kupić większe, uciskają....
Ada1989 też miałam sen, podczas którego obudziłam się z płaczem i tak bijącym ser duchem, że aż strach i o ile dobrze pamiętam też dotyczył właśnie kłótni z mężem. Buu Męczące są te sny czasami.
Z tym meczem to przegięcie, ale cóż nie pierwszy mecz odwołany z powodu złej pogody, wczoraj jak zaczęło padać wieczorem to od razu zaczęliśmy się podśmiewywać, że pewnie odwołają ( w odwiedziny przyszła siostra z chłopakiem na mecz )…. Szkoda słów
Januarka ależ Ci zazdroszczę tego nie zmiennego terminu porodu, mi się cały czas na wcześniej przesuwa … A z tym pęcherzem mam tak samo, ale już sobie odpuściłam pije wodę, soczki, herbatę ile chce a w nocy wstaje hmm nawet nie pamiętam ile razy, ale dużo ;/
Alicja32 łączę się w bólu z kręgosłupem, po całym dniu jak się kładę to tak mnie boli… a i rano nawet czasami. I racja jakoś trzeba funkcjonować!
Też mną wstrząsnęła ta wiadomość o żłobku, choć przyznam się, że już nie raz słyszałam historie mrożące krew w żyłach o tym jak to panie w żłobkach postępują. Ja sobie nie wyobrażam oddać dzidzi pod opiekę komuś obcemu…. Po takich właśnie historiach. A już nie wspominając o opiekunkach… ;(
Indziorka trzymam mocno kciuki oby udało Ci się zaliczyć semestr!
Green flower współczuje sytuacji w tramwaju! Dobrze, że nic CI się nie stało.
Mamaaga4 kalosze fajne są! Hehe zabawna sytuacja
Aninek to gratuluję udanego zakupu kurtki! Ja jakoś jeszcze się mieszczę w moje – aż dziwne. O tens słyszałam od położnej, że to bardzo indywidualna kwestia jednym kobietom przynosi ulgę innym wręcz przeciwnie
Hanus to bardzo fajnie, że jest możliwość mieszkania służbowego blisko pracy. Mam nadzieję, że podjęcie tej decyzji będzie dla Ciebie łatwe i szybkie
I takie małe zdjatko z usg, dzidzia się strasznie zakrywała rączkami, więc ciężko było ładnie buzię uchwycić. Wszyscy mówią, że do męża podobne heheh nosek i ustka. Ciekawe czy taki powazny w męża będzie synek
