reklama

Styczeń 2013 :))

jezu obiecałam sobie zero lenistwa a ja i tak siedzę przed kompem w piżamie....
ale wybrałam kilka pierdół na allegro czekam tylko jak mi odpisze sprzedawca i zamawiam:)
wogóle mam pustkę w głowie cały czas wydaje mi sie ze czegos jeszcze nie kupiłam i nie mogę dojsc czego i tak samo co zabrac dla siebie do szpitala nie wiem pusto tragedia jakas...
 
reklama
Hej Mamy ;-)


Magda z Uk
- ja pierdziele, jak Ty wytrzymalas w tym stanie 3h w poczekalni?! Matkoboska powinnas ich pozwac albo cos.. faktycznie rece i cycki opadaj jak sie czyta Twoj post:crazy:do tego jeszcze z tym macierzynskim :no: Masakra mam nadzieje ze sie wszystko wyjasni i zaczna Ci normalnie placic, mnie tylko dobija to ze mowia ze bede placic te 135£ cos tam a u mnie te 35 to piepszone taxy :crazy: A Ty postaraj sie wiecej wypoczywac Kochana :tak:;-)


Aninek- my raczej nie bedziemy sobie robic prezentow na te swieta... i tak mamy duzo wydatkow a poza tym ja tez nie mialabym pomyslu na prezent. :-(


Ada1989- Ale fajnie ze robia cos takiego u Twojego synka w szkole. Super pomysl z tym Misiem, pozniej bedziesz miala latwiej wytlumaczyc mu z mlodszym braciszkiem jak to jest, w razie gdyby byl zazdrosny czy cos. Super:-)
A w sprawie rodzinnych, to tez najlepiej bym sie tutaj rozpisala bo nie mam z kim pogadac ostatnio, ale jakos wole o tym nie myslec, a Ty tez sie nie stresuj nie potrzebnie. Twoj M sie napewno dogada i z tesciowa i ze szwagrem, w koncu musza zrozumiec ze wy tez macie swoje plany i zycie i kiedy maluszek przyjdzie na swiat potrzebujecie podwojnego spokoju. A nie martwienia sie o szwagra. Wiec 3maj sie i bez nerwow prosze;-):tak:


Bilka- Udanej imprezki i sie nie przemeczaj :tak:

Mila- To ladnie Cie w tej pracy traktowali, chamy, ja sie nie dalam, tym bardziej ze pracowalam w kuchni i ogolnie sie duzo nosilo ciezkich rzeczy, jak cos to prosilam innych o przynoszenie i pomoc. I tez sie nie dziwie ze zakonczylo sie to u ciebie skurczami- przepracowalas sie, a nasze maluszki tez potrzebuja spokoju. Teraz dbaj o siebie i wypoczywaj jak najwiecej!:tak:;-)




Piateczek, no i tydzien zlecial jak talala, chociaz nie zaliczam do zbyt udanych. Dzis w nocy to ja nie wiem co sie ze mna dzialo. Wczoraj tak z godzinke przed snem zjadlam paczka z budyniem i moze przez to w nocy mialam jakby zwroty... no normalnie sie budzilam i jakbym miala pelne gardlo... fuj... az sama sie dziwilam skad to sie bierze?! Do tego maly szalal i siedzial mi na dole brzucha tak mocno jak nigdy. Wiec nocka do du*y :crazy: Ale rano troszke odespalam na szczescie.
Teraz juz jestem po sniadanku i herbatce, ogladam stary film "Za wczesnie by umierac" z Julia Roberts i az mi sie plakac chce, jak ten chory facet nie chce walczyc o zycie. Ale to wszytsko hormony... wariuja ze hej:-)
Zaraz mam w planach spcerek z psiurkiem a potem wezme sie za moja mase solna i zaczne lepic Aniolki :rofl2:


3majcie sie dziewczynki i do potem:-):-):-)
 
ojejciu, jak ja lubię grudzień!!! żałuję tylko, że nie będę na Święta w Polsce :-(
ale nie jest źle, w przyszłym tygodniu przylatuje do mnie przyjaciółka, później mama, a później teściowa i nawet się nie obejrzę, a tu już styczeń :tak:
 
Witam
Po nadrabiam później, bo tępo macie szalone :-D Dzisiejsza nocka w końcu przespana, ale i tak jestem teraz śpiąca.
Na 15 idę do przedszkola na zebranie. Więc zaraz muszę się szykować, podmalować co by nie straszyć ludzi ;-)
Mąż załatwił kapitalny stój świętego mikołaja, z brodą, włosami, okularami, laską, pasem, full wypas. Jak mała była w przedszkolu stój przeprałam, popakowałam prezenty dla Alicji i jej kuzynki. W poniedziałek dokupię jeszcze paczuszkę ze słodyczami. Więc jesteśmy gotowi na mikołajki.
 
Właśnie wróciłam z marketu. W końcu trzeba było się wytaszczyć po resztę potrzebnych rzeczy. Szczuplejsza o 250 zeta w aptece, ale kupiłam 2/3 potrzebnych mi stamtąd rzeczy dla mnie i dla malucha plus recepta i pampersy w promocji mieli więc pakę 1 premium care kupiłam ale to i tak dużo. No ale pewnie ze 150 jeszcze tam wydać muszę bo na jeden raz więcej bym nie przyniosła. Jakie to wkurzające tylko te moja torbę podnoszę i sprawdzam czy jeszcze mogę coś kupić czy za ciężko będzie a wolę iść bez męża jak kupuję dużo drobiazgów bo zaraz oczami przewraca i nie może człowiek spokojnie zastanowić się, pomyśleć co jeszcze potrzebuje bo ten by tylko chciał wejść kupić i wyjść. Za to moja litania potrzebnych rzeczy do wyprawki ma już niewiele braków, ale będę szczęśliwa jak wykreślę ostatnia pozycję:-)
A dla grudniowej atmosfery kupiłam sobie świeczuchy zapachowe cynamonowe i już wywiesiłam dekoracje świąteczne przy zasłonkach w dużym pokoju bo takie ładne renifery i gwiazdeczki filcowe kupiłam. Maz z pracy wróci to powie, że walnięta jestem, ze miesiąc przed świętami dekoracje wywieszam. Ale co mi tam nie mogę mieć zachcianek żywieniowych to inne mam:-) Ja tez w poniedziałek się do fryzjera umówiłam bo muszę tych moich siwusów odrostów się pozbyć i jakoś przyciąć fryzurkę bo potem w styczniu nie będzie jak.
Znowu nie odpisze indywidualnie bo obiad muszę gotować. No nie mogę się jakoś obrobić w tym tygodniu, ciągle gdzieś coś mam do załatwieni/zrobienia a że tempo mam ślimaka to ciągle mam poslizg czasowy. :-D
Asiorek popłakałam się ze śmiechu z tym utopieniem się malucha w jeziorze. Faceci mają bujna wyobraźnię. Skąd im takie rzeczy do głowy przychodzą:baffled:
Miłego dnia
 
green flower- oj tam ja tez ostatnio juz kupilam wieniec adwentowy i wywieszki do okna, z tego co wiem to teraz 1 niedziela adwentu bedzie , wiec niech sie maz nie czepia, a mnie tez wzielo jakos w tej ciazy na dekorowanie wszytskiego, z moim na zakupy tez nie moge chodzic bo mnie tak wkurza on jakas goraczke w sklepie dostaje ,a ja nie moge nic na spokojnie poogladac bo szybko szybko wrrr nienawidze tego!! ostatnio ustalilismy ze on mnie zawozi do sklepu , i przyjezdza jak zrobie zakupy! bo tylko przekroczymy prog sklepu i warczymy na siebie jak wilki :-D
 
reklama
u mnie postęp ubrałam siebie i dziecko :-D no i oczywiscie uczesanie jej a to trochę schodzi a w domu sajgon nie z tej ziemi wiec sie chyba za niego biorę bo co im dłużej nie sprzatam tym wiecej do sprzatania sie robi :D a gdzie jeszcze obiad
i moje dzicko przeszło samo siebie pokój jak by tornado przeszło...
ona posprzata ale i tak bede musiała tam wkroczyć standardowo
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry