Hej!
Egzamin zaliczony! Nie jestem zadowolona z oceny ale choć kolejny egzamin do przodu. Wybiłam sobie z głowy stypendium naukowe przy noworodku
Jaguś no to gratuluję!! Ależ fajna niespodzianka! Nie ma nic piękniejszego niż własnie takie docenienie starań włożonych w prace :-)
Akuku cieszę się że już lepiej... uważaj na siebie kochana bo już niedużo ci zostało! :*
Marika kochany małżonek
Nisiao i pomyśleć że on JESZCZE powinien być w brzuchu... a on już ma zaraz miesiąc! termin dopiero na 2 stycznia miałam :-)
Taki strach jest normalny kochana.. a co do tych krostek to może odparzenia?. Mowiłąś o tym dla gina?
Kaczuszka trzeba ukucnąć i ponapinać brzuch (np pokaszleć) jeśli to wody powinny powoli lecieć.
Marika słyszałam właśnie ze snu w ciązy są najbardziej wyraziste w całym życiu kobiety :-)
Sylka współczuję... :-( wiem co przeżywasz bo ja też po tych szpitalach się ciągałam.. ale na pocieszenie powiem ze jak wyjdziesz to szybko się o tym zapomina!
Kochane co do wód... nie wiem jak jest u każdej ale ja już dwa razy miałam lecące wody i kiedy zaczynają wyciekać to to nie jest kilka kropel a porządne wiadro... I przy pierwszym i przy drugim porodzie wody mi ciekły a nie chlusnęły jak w filmach... one ciekną przy każdym ruchu i ma się wrażenie jakby człowiek popuszczał mocz i wywołuję to każde schylenie się, napięcie brzucha itp.
Adrian dzisiaj znowu zasnął o 23 i wstał o 5... szalone dziecko... Dzisiaj już go nie budziałam i oboje jesteśmy wyspani :-) Konrad długo się budził w nocy na karmienie więc fajna niespodzianka że przy Adrianie się wsypiam (choć i przy starszym nie narzekałam na niewyspanie bo on jadł i spał, zero płaczu)