Blue, nie przejmuj się jakoś strasznie tym mówieniem.... wiem, że to uciążliwe, ale czasami dzieciaki tak mają, choć zwykle to chłopcy zaczynają później mówić i mają mniejszy zasób słów. W każdym razie na tym etapie, o ile kojarzę nawet ze studiów, nie ma jeszcze co się martwić za bardzo, pozostaje sposobami zachęcać małą do mówienia "normalnym" językiem. Spróbuj może od czasu do czasu zagrać z nią w zgadywanki typu "a co to jest" i jak powie poprawnie, oczywiście na miarę swoich umiejętności, to dać jakiś drobiazg w nagrodę. Wiadomo, że będzie jeszcze zniekształcać słowa, ale ważne, żeby próbowała mówić, a nie tylko wydawać dźwięki typu "eeee" albo pokazywać paluszkiem, co chce.
Są też takie bajki, w których dzieci powtarzają np.po Myszce Miki, może coś takiego? No i wszelkie powtarzanie po tobie, śpiewanie piosenek itp., żeby sobie ćwiczyła aparat artykulacyjny.
Pustiszi, kochana, nie napiszę, żebyś się nie przejmowała, bo rozumiem, że cię to boli, zwłaszcza, że to słowa twojej mamy, ale przytulam mocno...