diablica, są i fajne teściowe przecież ale jak widać to rzadkość. czemu moi rodzice nie są tacy jak teściowa? nie wtrącają się, nie buntują innych przeciwko tobie? przecież też jakiś facet ukradł im ich córkę. sytuacja jest taka sama ale oni potrafią się zachować. pomagają zawsze, nawet jeśli im to nie na rękę. a moją teściową stać tylko na to żeby powiedzieć, że nikt nam nie pomoże od nich w budowie bo niby za daleko (30km...) to zależy od człowieka. Ona by chciała żeby tylko jej pomagać... chce żebyśmy u nich mieszkali ale nie daje np. wziąć dla małego pieska na dwór, nie daje nic zrobić na dworze bo wszystko po jej myśli ma być. mieszkamy w klatce i mam tego dość! do każdej naszej decyzji musi swoje kilka groszy dorzucić, chociaż nikt ją o zdanie nie pyta. mój mąż miał 32 lata jak się ze mną ożenił, więc to "nagle" się nie stało, miała czas na pogodzenie się, że kiedyś kogoś sobie znajdzie.