reklama

Styczeń 2014 :)

witam nowe dziewczyny :)
proszę, żebyście nie pisały posta pod postem, jak chcecie coś zaraz dopisać to wystarczy kliknąc na "edytuj" w poprzednim waszym wpisie i dopisać co chcecie. takie niepotrzebne zamieszanie


ja jak byłam na październikówkach to przez całą ciąże je czytałam ale się nie ujawniałam :) dopiero po porodzie zaczęłam u nich pisać :) więc zapraszamy osoby nieujawniające się do ujawnienia się ;-) im nas więcej to weselej
Inia, ja też przez okres karmienia brałam azalię, mój lekarz powiedział, że nie da rady z tymi tabletami zajść w ciążę, a nawet jeśli to ciąża się nie zagnieździ, bo azalia powstrzymuje rozwój endometium. jak widać po Tobie, to nie prawda co mówił. :)
dziewczyny, ja też myślę o dzidziusiu jako o dziewczynce i takie mam przeczucie :) fajnie gdyby się sprawdziło :)
 
reklama
witam nowe koleżanki!!!

Malinka - jakichś horror! dobrze, ze wróciłaś do żywych:)

Delewarre - regionalny on, ale w niektórych większych sklepach można dostać, np w Almie widziałam na południu Polski

cycków Wam zazdroszczę!!!! moje maleńkie, ale zaczynają przybierać, nie będę powstrzymywac:)

znowu żrę...tym razem bardzo zdrowo: gorący kubek na bogato...:)
 
inia, jeśli dzidzia była na tyle silna, ze się zagnieździła, to raczej nie masz się co martwić :) jak tabletki brałaś to jak się o ciąży dowiedziałaś?
 
Witamy nowe, ujawnione mamy :))
Ja dziś lepiej, czuje coraz częstsze przepływy energii i mam nadzieje ze najgorsze za mną.
Byłam dziś w szpitalu po wynik grupy krwi bo i kłopoty są troszkę, za 2 tyg do powtórzenia i mój R musi zrobić, mamy konflikt w B+ :)) trzeba mieć szczęście jednak nie ma co, to już u mnie 4 powazna możliwa przyczyna poronienia :)
A mnie nadzieja nie opuszcza, wszystko już i tak nie jest w moich rękach. A i chyba muszę poradnie zmienić...
 
vinga89, okres miałam przy tych tabletkach regularnie, a pod koniec maja mi się spóźniał, do tego czułam się dziwnie i bolał mnie brzuch jak na okres - od razu pomyślałam, że to ciąża, ale odsunęłam tą myśl, bo przecież brałam tabletki... po jakimś czasie zdecydowałam się na test i zobaczyłam 2 kreseczki

panna.nikt, mam koleżankę, która z konfliktem serologicznym urodziła dwójkę zdrowych chłopców, także spokojnie, najważniejsze, że lekarze wiedzą
 
Ja nie wiem co sie ze mna dzieje ostatnio...jedzeniowo znaczy :) Po piwerwsz na nic nie mam smaka i to nawet nie przez mdlosci bo takowych nie mam ale tak ogolnie. Juz pisalam wczesniej ze cos bym sobie zjadla i stoje jak wol przed lodowka i nic konkretnego nie widze... Ale za to jak juz zaczne to konca nie widac:szok::baffled: az mi wstyd potem ze sie tak obzeram rzeczmi na ktore nie mam smaka nawet :)
Wczoraj np. zrobilam ziemniaki w mundurkach z maselkiem i sola i za tym wciagnelam polowe arbuza!!!! A chyba ze 4g mial caly:szok: No juz praktycznie nie moglam a dalej jadlam....O co chodzi??!! Bede wygladala jak swinka niedlugo:-)
A najgorsze jest w tym wszystkim to...ze nawet na to nie mam wielkiej ochoty...
Za to jesli te staropiolskie powiedzenia i przesady sie czasem sprawdzaja to bede chyba miala core bo slodkie to mi wchodzi wyjatkowo :) a zwyke nie ptrzepadalam. W cioazy z mlodym objadalam sie slonym i kwasnym.
Ale czy to ma jakiegolowiek potwirdzenie w rzeczywistosci to czas pokaze...:-)
 
reklama
panna nikt - jak to konflikt w B+? nie rozumiem.. jedyny konflikt krwi jaki znam to serologiczny, Ty "-" maż "+" a dziecko, jeśli bedzie "+" to może być zagrożone Twoimi przeciwciałami.. ale na to daje się zastrzyk w pupę z immunoglobuliny i jest wszystko dobrze:)
konflikt serologiczny mnie osobiście dotyczy, w pierwszej ciąży właśnie synek był "+" po mężu i dostałam zastrzyk. W drugiej córa miała "-" więc obyło się bez.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry