ivi
uzależniona;) // I.2010
kochane, koty wcale nie są gwarancją zachorowania na toxo. Trzeba tylko bardziej uważać i tyle
nadal moża kochać sierściuchym byle używać rękawiczek przy zmianie kuwety albo wynająć do tego partnera
Ja całe życie miałam koty. Wiele. Podwórkowych, domowych.. mnóstwo. I niestety, ale na toxo nie chorowałam.
Ja całe życie miałam koty. Wiele. Podwórkowych, domowych.. mnóstwo. I niestety, ale na toxo nie chorowałam.



