Co do tatuaży, to ja mam na lędźwiach, też napis. Lędźwie są najbardziej bolesnym miejscem jeśli chodzi o tatuowanie. Wytrzymałam bez jednego zająknięcia, a było to prawie 3 godziny. Więc blanka, jeśli naprawdę o tym marzysz to wytrzymasz!
Ja się cieszę, że wybrałam akurat lędźwie, bo robiłam tatuaż dla siebie a nie na pokaz i praktycznie nigdy go nie odsłaniam. Nie wyobrażam sobie tatuażu na przedramieniu, ramieniu czy łydce u kobiety.... elegancka sukienka na jakiejś ważnej uroczystości a tu jakieś pierdu pierdu o miłości czy życiu...eeee