Hej hej!!!
Na początek BARDZO dziękuję za życzenia... kochane jesteście :*
A dzisiaj sobie wypoczęłam! Byliśmy u rodziny męża, malutki odwiedził prababcie, dwie ciocie i czterech wujków - to pierwszy prawnuczek :-) ogólnie pierwsze dziecko z tej strony rodziny! - ja sobie posiedziałam z siostrą męża z którą bardzo się lubimy.... a mały? Mały miał tyle rączek do zajmowania się nim że mama widziała go przez cały dzień jedynie przelotem

Dobrze było tak odetchnąć od codzienności
A co do chorób to ja się czuję znacznie lepiej - antybiotyk działa. Mały chory ale dzisiaj już lepiej się czuję.
Diablica i masz prawo mieć inne zdanie na ten temat bo jak widać masz inne doświadczenia w tej sprawie... I ja tu nie mówię o tym że każde szczepienie jest złe itp... tylko że według mnie niektóre są niepotrzebne i trzeba rozważać to z główą... ja na przykład jestem szczepiona na różyczkę i nabyłam taką odporność ze nawet przebywając z chorymi ja nie choruję - w ciąży jak znalazł bo nie przechodziłam... małego szczepię na obowiązkowe szczepienia bo uważam że nie daj boże zachoruję na coś z tych rzeczy i będzie problem... np. na tężec gdzie o niego nie trudno latem w brudnej wodzie.... ale na przykład grupa to dla mnie delikatny temat bo za dużo złych rzeczy słyszałam o tym szczepieniu...
Calineczka czemu zadziory? Wymieniamy z
Diablicą swoje poglądy tylko :-)
Blanka ja tak miałam z Konradem w ciąży... teraz za to mam sen jak ta lala... głowa do poduszki i mnie nie ma... może w końcu śpiące dziecko będę miała
Pustiszi to nie zależy od smarowania...jak będziesz miała mieć to czy ze smarowaniem czy bez i tak się pojawią... pocieszę cię tylko że mnie strasznie swędziała skóra a nie mam ani jednego rozstępu..
Inomama cieszę się wróciłaś cała i zdrowa :****