• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Styczeń 2014 :)

Miejskibandyta - uuuuuuu kochana, nieodbrze. Ale przejdzie, tylko się nie odwodnij!

Jaguś - ale chyba warto było tyle jechać (z tego co w tv pokazywali)

Antinetka - nie dosć, ze nie zapomniały, to i na wieści czekają!

za pol godziny Zdzisław mój mały u dentysty, 3 proba w trakcie pobytu w Polsce...niech da sobie zrobić, niech da sobie zrobić!
 
reklama
Inomama, to ja trzymam kciuki, żeby dentysta palców nie stracił ;)
Co do wieści - odliczamy do 6.09 (czemu ten czas tak wolno leci?), prawie wybraliśmy wózek - 2 mamy na ostatecznej liście i jedziemy w tym tygodniu oglądać mebelki dla dziecia - też mamy w 2 miejscach upatrzone, oba zestawy typu łóżeczko, komódka i szafa, używane.
A, i przytyłam od pocz. ciąży już 5-6 kilo i zostałam w jednych portkach, więcej na tyłek nie wchodzi...
 
Antinetka z waga mam podobnie:(

Bandyta a moze powinnas jakies probiotyki sobie zjesc zeby florę bakteryjną poprawić? zapytaj gina albo w aptece ale to są rzecyz ktore daje sie malym dzieciom to kobiety w ciazy chyba tez moga? ja nie miewam takich dolegliwosci wiec nie jestem pewna

Pusiszi wpardzie to nie watek kulinarny ale ja robie ciasto na pierogi z mąki , oleju, wody no i soli do smaku, nigdy mi sie nie lepi do palcow tylko szybko i fajnie odchodzi, ale tez sypie na oko i nie umiem podac proporcji. jajka nie dodaje bo wtedy jest takie twarde

ja wlasnie ogladalam sobie wozki, chyba kupie uzywany bo ceny mnie przerazaja a uzywki tez mozna kupic ladne i niezniszczone. dla oliwki tez mialam uzywke a wygladala dokladnie jak nowa. zreszta pozniej ja sprzedalam znajomej bo sadzilam ze z moimi problemami juz nie uda sie zajsc kolejny raz a jak sie uda to zakupie drugi. no i sie udalo (az mi sie banan pojawil na twarzy jak to napsialam). poogladalam sobie ogloszenia na tablicy. tylko tak sie zastanawiam czy to troszke nie za wczesnie jeszcze na zakup, chyba jeszcze sie powstrzymam, w przyszlym tygodniu mala bedzei chodzic do przedszkola to sie po ciucholandach porozgladam za ubrankami bo mam troszke ale nie za duzo no i duzo rozowych, a te nei beda sie nadawaly:)
 
dona - ja identyko tyle że jajo wale ale w sobote mojego nie będzie caly dzien to sprobuje zrobic bez jaja ..
a do wózka ja postawiłam granice 1200zł więcej nie, ale wiem ze wózek 3w1 w hurtowni to 1000 można kupić fakt tato mój chce go kupić ale nie będę szalała... granica była postawiona nawet przed ofertą taty...

a jeszcze kiedys pokazywałam 2 wzory mebli na zakupowym w sobote przyszła gazetka promocyjna te same nie 400 tylko 250 euro no nic tylko siedziec w tym cholernym ebay'u a mało tego karuzela fishera w necie 35 a w sklepie 25 taka sama ....

wszedzie te pieniadze chcia i tak by brali i brali i brali..
 
Pustiszi, ja też kombinuję, żeby w około 1000 zł za wózek się zmieścić :happy2:
Nowego za tyle raczej bym nie kupowała, mam poważne obawy co do jakości...
Wyjątek mogłabym zrobić dla Jedo Fyn - nowy kosztuje ok. 1 600 zł, ale jak się trafi jakaś promo, to i za 1 200 zł sprzedają, z tym, że na bank bez fotelika, chyba, że jakimś cudem dawaliby w takim zestawie Maxi Cosi, Recaro albo Romer. Fotelik tzw. marki własnej absolutnie odpada jak dla mnie.
 
Ania - piję piję, wlewam w siebie na siłę wręcz.
Jagus - dzięki za radę, właśnie wyczytywałam, czy węgiel można z dzidzią. Jak dziś nie przejdzie to się zacznę węglem faszerować.

Antinetka - niektóre ze styczniówek deklarują, że mają w czasie ciąży sklerozę, ale jestem pewna, że żadna o Tobie nie zapomniała :D

Fifka - ja jak co 3-4 godziny nie czuję Dzidzi to też mam ochotę mu przemówić, żeby troszkę się no poruszał, pokopał mamę od środka, żeby ta się nie martwila :D
 
matko, jak się ojadłam...zjadłam pierożków ze śliweczka I borówkami:P....a teraz robie konfiturę ze sliwek I z czekolada:) takie kwasno-słodkie...tylko sliwki mi sie muszą kolo 5 h gotowac:P...ale warto:):):

antinetka ja jak patrzyłam za wózkami, to za 1200zł cięzko było znaleźć 3w1....a czasami moze lepiej dopłacic , kupic cos lepszego...albo kupic uzywane....
 
Z tego co czytam ,to widze że te 5,6 kg w 5 miesiącu to norma jak się przytyje,ja równiez tyle przytylam do tego czasu :)

POZA TYM mialm tez tendencje do rozstepow,ale malo natomiast widze,ze pomimo smarowania i tak na brzuszku cos sie pojawia.
Wiecie co?nie przejmuje sie tym bardzo,z checia pokazuje brzuszek,mezowi on sie cieszy ze,,stepkow,bo dziecię rosnie''chętnie ubieram rzeczy grze ciązowy brzuszek widać :) cieszę się tym :) i mozna by tylko dumną z tego powodu :)
 
Mama chwilke czasu to opiszę jak bylo ;)
Zaczęło sie ostro, Kuba w środę miał gorączkę. Wizyta u lekarki,diagnoza : trzydniówka. Wieczorem ja do spowiedzi, J już nie zdążył , stanęło on wstaje o 5. 45 i leci przed pierwszą mszą na 6 na spowiedź. W nocy Kuba gorączka i do 3.30 szalał i nie spal wiec i ja nie spałam. o 7 rano ja pobudka, do 9 wszystko przygotować, na 10 do fryzjera, wracam o 12, kwiaty. O 12.30 J po ciasta bo z cukierni osobno. Ledwo o 13 . 30 sie wyrobiłam. W kościele byliśmy na 13. 45. wielka niespodzianka bo organista chory :( Ustaliliśmy ze robimy ślub bez mszy ( tzn ksiądz nam to zaproponował|) i to był strzał w 10 bo od początku ceremonii Kuba nas nie op-uszczał, siedział albo stał przy Jarku jak strażnik. Potem goście sie śmiali ze pilnował żeby tata nie uciekł. Po kościele kilka zdjeć i do lokalu. Tam super nas przyjęli, było zimno wiec ulokowali nas w sali :)) goście sie bawili fajnie. ok 22 niestety zaczeli znikać i impreza trwała do 23 ale wszyscy wyjechali zadowoleni.
Wprawdzie teściowa próbowała mi podłozyć świnie i jak już zostł tylko mój tato, nasz świadek, brat J i jego kumpel to powiedziała ze ja mam z dziećmi w taxi i pojechać do domu a J zostanie z chłopami opijać. Wnerwiłam sie solidnie. Powiedziałam jej wtedy że to nasz ślub nie tylko J i albo zostajemy oboje albo oboje wracamy do domu i koniec kropka. Próbowała jeszcze się pluć ale ją ustawili i wszyscy sie rozjechaliśmy : my do domu goście do pensjonatu.
dopiero dzień po sie dowiedziałam jakie miała ale odnośnie mojej sukni , ze nie wypadało, ze miałam brzydką fryzurę i ze nie potrafiłam sie zachować ale po mnie to spłynęło jak po kaczce ;)
ogólnie super

siostra sie popisała i nawet nie zadzwoniła :( szkoda słów :(
kilka zdjęć w galerii ;) oceicie czy tak źle wyglądałam ;)
 
reklama
no niestety musze jakos to zrobic bo zyc za cos trzeba Rewelacji nie mamy :) wiem ze nie powinno sie oszczedzac na wozku ale tato byl w hurtowni dostal jakis katalog spod lady z cenach hurtowych a ze tata potem wybieral ise na ryby to byl w stroju rybackim kierownik zapalony wedkarz i tata mowi w sumie to nie gadali o wozkach ale facet pwiedzial ze te na sklepie do 1500 da rade 200 - 300 opuscic dal nawet numer.
A wozek u nas bedzie naprawde mało uzywany bo ja mam wszystkie sklepy bardziej potrzebniejsze na drugim koncu miasta wiec samochod... A spacery to nie triatlon bubla nie kupie ale na super wozek tez nas nie stac :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry