Heh, Was bierze na coś alkoholowego a ja bym zapaliła normalnie :-) Co jest raczej dziwne, bo rzuciłam palenie w 2009 r.
Uśmiałam się z tych Waszych pociech

Słodkie maluchy
Ale miałam dzisiaj sen okropny: że w ogóle nie byłam w ciąży tylko adoptowaliśmy małego chłopca, niemowlę jeszcze. I ja leżałam z nim na łóżku i beczałam, bo się zorientowałam, że ja go w ogóle nie kocham, nic a nic .... Taki durny sen, ale jakoś źle mi było rano ...
Co do porodu to nachodzą mnie już jakieś durnowate myśli. Niby z poprzednim porodem nie miałam problemu, ale ja wiem, teraz może być inaczej. Bo oglądam cały czas jakieś "porodówki" na TLC i się sama nakręcam :-)
Najlepiej ostatnio jak oglądałam to Mikołaj siedział ze mną i też trochę oglądał. W pewnym momencie się pyta: "tak się rodzi dziecko?" Ja mówię "no tak" a on do mnie "oj, to ja się cieszę, że jestem chłopcem"


