Aladynka u mnie w pierwszej ciąży cc ,bo odkleiło się przedwcześnie łożysko i krwotoku dostałam ,zakończyło się dobrze. Przy drugim porodzie moja gin wysłała mnie do szpitala 1 dzień po terminie,chyba ze strachu,żeby sytuacja się nie powtórzyła i ordynator kazał mi wybierać jak chcę rodzić,zapytałam co on o tym sądzi ,bo to on jest lekarzem,a on,że ryzyko przy porodzie sn jest i mam wybierać,w sumie wyszłam z gabinetu i stałam jak osłupiała i wtedy podeszła do mnie położna i pyta co i jak i to ona w sumie zasugerowała mi cc,bo mówi i tak jest pani pocięta,więc po co nacinać jeszcze krocze i ,że gdyby ona miała wybór cc to nawet by siè nie zastanawiała. I teraz też mam nadzieję na cesarkę.