reklama

Styczeń 2015

Femme- a może być tak że dostalas za kilka dni tamtego zwolnienie i kasę za następne które ciagniesz teraz? Po prostu wyplacili Ci razem?

U nas dziś szczawiowa, kurka jem i jem bo nie mogę uwierzyć że mi taka dobra wyszła:D

Dziewczyny powodzenia u dentysty.
 
reklama
Dentysta to chyba jedyna rzecz/osoba, której się panicznie boję.
Idę jak muszę, a w poczekalni zawsze ręce mi się trzęsą, słabo mi i zimne poty po mnie przechodzą mimo, że zawsze mam znieczulenie i nigdy nie boli.
Taka trauma mi z dzieciństwa została jak miałam 5 lat i głupia baba mi bez znieczulenia w zębie wierciła:dry:
Nawet idąc na cesarkę takich nerwów nie miałam.
 
jest tak jak piszecie z tym zwolnieniem z zus,nie pobierają jakiś tam składek ,które pobierają gdy normalnie pracujemy i liczą średnią z wszystkimi dodatkami,ja dopiero dostanę od nich kasę ,bo zus przejął mnie dopiero 4 września,więc zobaczymy:happy2:,za to byłam w piątek w pracy na pogaduchach z księgową -dostałam większą wypłatę i księgowa mi wytłumaczyła,że minął mi kolejny rok pracy i doliczają stażowe i ona teraz co miesiąc do porodu będzie mi to stażowe wypłacać,a później wyśle po porodzie już moje dochody powiększone o ten dodatek do zus,żeby je brali pod uwagę przy wypłacie macierzyńskiego
 
Alecta to mam podobne doświadczenia, moja pierwsza wizyta u dentysty była kiedy miałam 6-7 lat tylna szóstka po prawej stronie mi naszła ropą, i pierwsze doświadczenia to kanałowe leczenie BEZ ZNIECZULENIA, bez zatrucia na żywca w kanałach mi czyscil i jeszcze krzyczał na mnie ze płaczę a to tak bolało :( i id tamtej pory dentysta to wielka życiowa trauma!

Bada o hak fajnie z większą stawką :)


Sprite to może być faktyczne ta trzydniowka, kciuki i powodzenia
 
Bo ZUS nie płaci ubezpieczenia, tylko powinien dalej płacić zakład pracy. Chodzi mi o te dodatkowe typowo pracownicze.

Mi paznokcie też już zaczęły się łamać. Szkoda bo nigdy nie miałam takich ladnych.

Udało mi się przekabacic męża i on pojechał do dentysty, ja mam sobie odpoczywać bo potem jedziemy na zakupy i trening Cypriana.
 
ja jak mogę,a prawie zawsze tak jest też umawiam chłopców na 17 do dentysty,zeby Piotrek mógł z nimi pójść ,bo ja już w poczekalni "mdleje" ze strachu,ale dzieciom przecież nie powiem,że sie boję
 
Widzę nie tylko ja mam przejścia z dentystami :confused: Musiałam mieć w dzieciństwie usuwane 4ki i 5tki mleczne, by móc nosić aparat... Jak to dziecko bałam się igieł więc nie dałam sobie zrobić znieczulenia. To mi na żywca wyrwała. I tak 3 albo 4 sesje, a jak prosiłam mamę o znieczulenie to mówiła, że nie chce kolejnych scen :-( No i teraz bez znieczulenia nic nie dam sobie zrobić, a i tak chodzę gdy już to bezwzględnie konieczne :-(


Kurcze, byłam w lumpku... i owszem... cuda, pajacyki niektóre, ale... dla dziewczynek :dry:Ale ze to kupiłam sobie 2 bluzki, a co tam, jak nowe :-D
 
reklama
Dziewczyny, bo z traumą dentystyczną trzeba walczyć :tak::tak:
Ja zawsze chodzę do młodych i przystojnych stomatologów od czasów liceum, zazwyczaj jesteśmy po imieniu :-D:-D i jeszcze jak byłam panięnką to często gęsto po kawce i piwku. Same plusy, taniej liczą za ząbki (gratisowe zabiegi) i można wszystko pwoiedzieć prosto z mostu i jakoś tak delikatniej podchodzą do znajomej. Z dentystą trzeba się przyjaźnić a nie się go bać :-D;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry