reklama

Styczeń 2015

Agulqa chyba wszystkie służby mundurowe mają i osobiście uważam, że jest to ok bo jak czasem widzę takiego pana w mundurku z wielkim piwnym mięśniem, który ledwo się toczy to mi się słabo robi...każdy z nich niezależnie od stanowiska powinien mieć kondycję :-D ale to moje zdanie ;-)
 
reklama
Elutka z tego co wiem w policji tez sa takie testy i kazdy ma to w dupie :-P.

Bo w policji nie ma z tego egzaminów na ocene, a w wojsku tak.
Mój w tym roku już drugi raz zdaje, bo jakąś kontrole mają co to sprawdza czy wałków z ocenami nie ma i Ł zaszczyt w D kopnął, że został przez dowódce wytypowany, a oni wyrywkowo sprawdzają.
W wojsku ogólnie większa dyscyplina niż w policji jest.
Chociażby patrząc na to, że w policji raz dwa awansujesz na sierżanta i od razu masz umowę na stałe, a w wojsku jak w ciągu 12 lat nie awansujesz na kaprala to robisz aut i nikt za Tobą płakać nie będzie.

Miałam iść coś sobie kupić no i poszłam.
Wyszłam z getrami i bluzką dla Nikoli i z 2 bluzkami dla Tymka - koniec zakupów :P
 
Alecta z tym sierzantem tak szybko to tez zalezy od jednostki. I policja za to nie ma z tego co wiem takich pomocy od panstwa jak wojsko. Chodzi mi o pomoc finansowa, mieszkaniowa itp
 
Agulqa w policji też są dodatki tylko co prawda mniejsze niż w wojsku.
Za to jak raz się dostaniesz to dopóki czegoś się nie odwali to się siedzi, a w wojsku musi być ten awans.
Niby 12 lat to dużo żeby go dostać, ale mój Ł dopiero teraz będzie miał szanse o ile szef puści go na szkołę oficerską na pół roku.
Żeby tam się dostać to nie dość, że musi zdać egzaminy, musi mieć pozytywną opinię wystawioną przez dowódce i musi uzyskać od niego zgodę.
Poza tym w policji nie ma poligonów, które też nie są najprzyjemniejsze jak czasem w październiku śpisz w namiocie, a na zewnątrz zimno, pada i wilgoć dostaje się do środka.
Jednak nie mamy co narzekać na wojsko, cieszę się, że mój Ł tam pracuje, a że czasem pomęczyć się musi to cóż - widziały gały co brały :P

Nulini jak wizyta w ZUSie?
 
Ostatnia edycja:
Alecta dlatego ja lubię wojsko, przez tą dyscyplinę, nie to co policja w zgc co drugi jakby miał gonić jakiegoś przestępcę to by padł na zawał albo zadyszke :P

Ja dziś sobie pospalam trochę dłużej dzięki temu że ola u teściów urzęduje :)


Dopiero za śniadanie się biorę :)
 
Bo wojsko to państwo w państwie. Nie ma co się oszukiwać, ono rządzi się swoimi prawami i na próżno szukać tam logiki. Mieszkam na terenach typowo wojskowych, gdzie 80% ludzi to trepy i z tych 80% może z 10% to będą "normalni" ludzie. Poza tym ja jestem za przywróceniem słuzby zasadniczej.
 
Jeżyk mówisz jak mój mąż z tą zasadniczą :D
Chociaż ja też jestem za, bo kiedyś jak facet z wojska wyszedł to do wielu rzeczy był przyzwyczajony, a teraz coraz więcej takich cipćków jest co to sami nic nie potrafią.
Wiadomo, że są wyjątki, ale mam chociażby porównanie mojego męża i mojego ex, ktory miał ojca wojskowego.
Ł nie boi się ubrudzić ani w ogóle ciężkiej pracy, a tamten niby dyscypline w domu miał, ale zaraz co do czego to on musi odpocząć, on nie będzie się przemęczał, niby po samochodówce, ale przecież on nie będzie w autach grzebał, bo tam syf.
Pomijając fakt, że nadal mieszka z mamusią i jak nie daj boże mamusia jest w pracy i obiadu nie zrobi to on jest taki biedny, bo MUSI do McDonald's jechać coś zjeść, bo inaczej z głodu by umarł...
Jezy jaka ja debilka kiedyś byłam:no:
 
reklama
gosiane, nie opłacało mi się wracać do domu na śniadanie przed wizytą w ZUSie :-p

Marcioszek, może gin Ci coś poradzi na bezsenność :-(

bada, no widzisz, koleżanka chciała być uprzejma, bo nie ma nic gorszego, jak się przytyje, a ktoś ciąży gratuluje :-D

Elutka, ja też Cię popieram, bo sorry, ale jak wielki spasiony policjant ma się rzucić w pościg za mordercą? :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry