Jeżyk mówisz jak mój mąż z tą zasadniczą

Chociaż ja też jestem za, bo kiedyś jak facet z wojska wyszedł to do wielu rzeczy był przyzwyczajony, a teraz coraz więcej takich cipćków jest co to sami nic nie potrafią.
Wiadomo, że są wyjątki, ale mam chociażby porównanie mojego męża i mojego ex, ktory miał ojca wojskowego.
Ł nie boi się ubrudzić ani w ogóle ciężkiej pracy, a tamten niby dyscypline w domu miał, ale zaraz co do czego to on musi odpocząć, on nie będzie się przemęczał, niby po samochodówce, ale przecież on nie będzie w autach grzebał, bo tam syf.
Pomijając fakt, że nadal mieszka z mamusią i jak nie daj boże mamusia jest w pracy i obiadu nie zrobi to on jest taki biedny, bo MUSI do McDonald's jechać coś zjeść, bo inaczej z głodu by umarł...
Jezy jaka ja debilka kiedyś byłam
