reklama

Styczeń 2015

Nulini, bo chłopy nie rozumieją, że ny bardziej się martwimy o brak kasy.
Mój Ł tak samo ma.
Ostatnio chodziłam cały weekend struta i myślałam jak tu kasę do banku wpłacić żeby można było też inne rzeczy kupić, a on wielce obrażony był, bo przecież damy rade.
Z jednej strony cieszę się, że tak mówi, ale wkurzam się, że nie rozumie, że ja się po prostu martwię.

A co Ci w zusie powiedzieli?
 
reklama
U mnie to samo z kasa, np w tym mies przez kupno samochodu jestesmy w d... z kasa a ja tak niecierpie i juz mam stres a moj nie widzi problemu. Oby mial racje :P

Alecta a skad ty dokładnie jestes?

Doggi hehe Ola twoja niezla, ale sobie juz wykombinowala zeby do domu jechać :) fajnie ze tak przezywa. Jaś caly czas pokazuje jak bedzie braciszka lulał. Musze mu inne zajecie znaleźć pomocnicze bo faktycznie bedzie mi go chcial lulac. Aha i zapowiedzial ze on dzidziusiowi nie odda swoich ubranek bo są Jasia. Ciekawe mają dzieci przemyślenia hih nic mu o ubrankach nie mówiliśmy :D
 
Alecta to u nas wybór większy (miasto 15 tysięczne) piłka nożna, karate, kajakarstwo, wioślarstwo, żeglarstwo ze sportów jest. A tak to szkoła muzyczna i dom kultury gdzie też zajęć sporo. Nawet jest grupa mażoretek;-)

Gosiane
może bobaska mu małego kupcie, żeby miał swoją "dzidzię".

Moja córcia z kolei ostatnio poznała 3miesięczną koleżankę i nei dawała jej spokoju. Całowała, głaskała, przykrywała nóżki pieluszką gdy się rozkopała. Znajomi się śmiali, że dała więcej buziaków Małej niż jej własny brat przez te 3 miesiące (rówieśnik Domi)
 
U mojej wtedy mającej 2 lata i 3 miesiące córki pomysł z lalką bobaskiem się sprawdził. Biegała z nią, przewijała, karmiła cycem. Może i synek podłapie;-) W sumie później i miśkom zakładała pieluchy itd więc lalka konieczna nie jest.


Aż musiałam sprawdzić co to mażoretki. Nie wiedziałam, że tak się to coś nazywa :-D
 
Nulini wspolczuje!!! Wkurzylabym sje na maksa i specjalnie ryczala jeszcze bardziej! Chociaz my za robote mieszkania damu 800zl wiecej niz pierwotna wersja, ale pomaluja nam wszystko. Niestetu ale Lukasz sam nie pomaluje tylu pomieszczen bedac ciagle w pracy, wiec musimy zabulic...

Alecta u mnie to samo. Cos sie wymysli... a ja chodze i sie wkurzam. A propo kasy, problemow z najemcami c.d...
 
Nulini- przykro mi, że wszystko musi się rozbijać o kasę, że człowiek kombinuje jak głupi, a zawsze coś wylezie. Głowa do góry, pokaż na co Cię stać;)

My już po treningu. Alecta- 15 km to jeszcze nie tak dużo, wiem z doświadczenia:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry