reklama

Styczeń 2015

Elutka to prawda, lipa jak dziecko niejadek, ta matka potem się musi głowic co dać żeby coś chociaż to dziecko podziubało, a tak kłopoty z głowy nie ważne co ważne ze do jedzenia :)
 
reklama
Doggi powiem Ci ze za mna ta suszarka ciagle chodzi. Ale teraz nie jestem w stanie nic zaplanowac. Ciekawe czy nasi lokatorzy w koncu zaplaca no i Ł ciagle czeka na licencje by mogl cokolwiek zaczac dzialac z firma :-\ poki co kase ktora mamy to starczy nam na skomczenie remontu, meble do sypialni i lozeczko z materacem. A gdaie reszta...
 
Heloł ja od 6 na nogach, kaszel nie daje Jasiowi spac.

Elutka jak masz mozliwosc to niech zostanie w domu ile sie da, lepiej doleczyc przeziebienie. Ja w zeszlym roku czesto Jasia z katarem albo kaszlem posylalam do żłobka bo musialam do pracy iść no i w efekcie non stop byl chory :/ mam nadzieję ze teraz to takie jednorazowe przeziebienie tylko.

U mnie pralka tez sie kreci codziennie prawie... ja jak sie odbijemy finansowo troche to tez musze suszarke kupic bo nie wyrobie z 3 chlopami w domu.

Nulini wspolczuje jaj z tym Zusem... ciekawe ze jak my mamy im zaplacic to musi byc NATYCHMIAST! :/

Laydeek ja juz nie pamiętam co szczawiany oznaczaly ale jako dziecko mialam troche problemów z nerkami i właśnie szczawiany musialam wyeliminowac w diecie (na pewno w szczawiu sa).

Jezyk chlopcy zadbali zebys kawy nie musiała pic z rana :P

Jestem dzisiaj taka nieprzytomna ze jak nie padne na pysk gdzies to bedzie cud. Trzeba było isc spac o 22...
 
Agulqa my na remont mieliśmy tylko kasę w wesela, a do remontu całe mieszkanie.
Tak na prawdę to remontujemy do dnia dzisiejszego, bo jeszcze nie wszystko jest zrobione.
Pokój Tymka zrobiliśmy dopiero teraz w wakacje, a tak spał z nami przez 2 lata.
Meble kupowaliśmy na allegro, bo tańsze, a jesteśmy z nich zadowoleni.
Sklepowe mamy tylko do kuchni.
Szafy na przedpokoju dorobiliśmy się po 6 miesiącach od wprowadzenia się ;)

Wiadomo, że każdy chciałby mieć wszystko już gotowe, ale powoli też da się wszystko zrobić ;)
 
Agulqa nie stresuj się brakiem witamin, przecież jesz normalnie posiłki. Witaminy nie są obowiązkowe i nawet gdybyś ich wcale nie brała to pewnie Robercik urodziłby się zdrowy. Tak naprawdę on i tak by wyciągnął co potrzebne i ewentualnie Tobie zostawiłby mało

McPearl trzymam kciuki


Indi wiadomo, że ważniejsze jest realne życie niż forum. Oby wszystko udało się szybko i pomyślnie załatwić

Ewi u nas też na Gwiazdkę bobas w planie. Masz starszą córkę to może podpowiesz jaki jest fajny? Bo u nas dopiero zaczyna się „przygoda” z lalkami. Teraz ma takiego małego zwykłego bobaska i ładnie się nim bawi, ale chciałabym jej takiego z jakimiś funkcjami kupić.

Jezyk pocieszę się, że Dominika wczoraj przed snem tak zwymiotowała, że mam do prania nawet pokrowiec od materaca w naszej sypialni. I tak od 4 dni. Już mi się dzieciak boi kłaść spać, bo co się położy to wymiotuje.


A ja przeziębiona… ostatni raz byłam chora dokładnie 1,5 roku temu gdy Dominikę rodziłam. Gardło drapie, w nosie zbiera się katar… wrr.
 
Elutka no to prawda, jedna pensja ciezko jest... my na razie mamy 2 ale oboje zaciagnelismy pozyczke z kasy zapomogowej w pracy i nam sciagaja co miesiac w sumie 600zl takze juz czuc niestety
 
Nawet nie wiecie jaka to ulga wstać rano i wiedzieć, że nie będę musiała całego dnia spędzić nad pracą. Męczył mnie w nocy kaszel i wstałam z myślą, że w razie czego zawsze mam czas się przespać :-) tylko teraz muszę nadrobić prasowanie, a mam chyba 3 pralki czekające w kolejce. Jeszcze jedno pranie pewnie dzisiaj włączę. Tak to jest jak się coś choć trochę zaniedba.
Odnośnie niejadków to Mikołaj ma w grupie taką dziewczynkę, co na cały dzień przedszkola je chyba 1 jogurt i pije jakiś sok. Z tego co wiem matka nauczyła papkowego jedzenia i dziecko nie chce jeść normalnego. Nie wyobrażam sobie by moje dziecko na tyle godzin prawie nic nie jadło.
Jak lubi któraś H&M to na grouponie można wykupić często bon ze zniżką 20%. Płaci się 40 zł, a bon ma wartość 50 zł. Tyle, że można wykupić 1 na raz.
 
reklama
Gosiane- z trzema facetemi w domu, nie jest źle, normalnie jak królowa:) ;)

Nulini- no mi już brak słów żeby coś Ci mądrego napisać:(

U nas w przedszkolu też jedzą śniadanie i potem obiad, Kacper w szkole je obiad, a kanapki jak zdąży. Poza tym ja właśnie miałam niejadka, nie życzę nikomu tych stresow, łez, wizyt u lekarza. Kacper naprawdę nie jadł nic! Potrafił jednego danonka przez trzy dni, a o dziwo wyniki miał dobre. Także jak już zaczął jeść (teraz je więcej niż ja;) to bylam w stanie zrobić mu wszystko. I tak jesteśmy przy sniadaniach. Poza tym oni dojeżdżają, a ja lubie jak np.zimą przed wyjściem zjedza coś ciepłego:)

Mcpearl- tego sobie nie trzeba wyobrażać. Nie zmusisz dziecka. Dasz mu na siłę? To zwymiotuje. Dasz karę? To cały dzień będzie siedział przy stole, a i tak nie ruszy.
Nie pomagają prośby, groźby, płacz, nagrody czy kary. Nic!
Naprawdę nie życzę nikomu.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry