Ewi, to u mnie jakoś tak podobnie :-(
jeżyk, O MAMO!!! Ale przeżycia!!! Ja to nie mam zdrowia do takich akcji, od razu stres... Jak nam Młoda pierwszy raz z kanapy spadła to strasznie przeżywałam :-(
alecta, ale Młoda też ma czasem taki jęcząco-wyjący dzień i buczy o wszystko, mam wtedy ochotę ją udusić... Wszystko na nie i wyje bez powodu, czasem to aż trzeba na nią ryknąć, żeby się ogarnęła....