reklama

Styczeń 2015

Nulini ja zawsze powtarzam ze u faceta pol sukcesu to ladny zapach :-D

Ja mam nadzieje ze po ok 2tyg zaczne wychodzic. W ogole juz szukam jakiegos fitnessu , silowni czy czegos. Mam wrazenie ze 100kg przy mnie to pikus. Czuje sie wielka i gruba :-(
 
reklama
agulqa dziś dokładnie o tym samym myślałam,przechodziłam koło słupa z ogłoszeniami i czytałam ,że fittnes się zaczyna to tu to tam i od razu liczę kiedy ja będe mogła iść,ale pewnie dopiero po połogu,czyli nie wcześniej niż w połowie lutego,ale przynajmniej będę miała 1 godzinę odpoczynku od domu dwa ,trzy razy w tygodniu,już się cieszę :-D
 
Hej hej ;-) dopiero na tyłku usiadłam od rana latam ;-) byłam posiew moczu zrobić nie rozumiem czemu mam to płatnę ...:dry: no ale mus to mus
zakupy itp będę piekła tylko czekam na stolarza ma przyjść w końcu kuchnie dokończyć no i październik remontowy będzie :-D jak tu w końcu ładnie będzie :-p :-D szkoda że to wszystko na mojej głowie :-p

W ogóle zalewam sobie auto a tu nagle bach pełno piór :confused::szok: patrzę a mi nad głową jastrząb gołębia upolował :-p jaka rzeź z rana :-p :-D


Co do siary to w zeszłej ciąży już dawno ze mnie leciało i to tak że wkładki musiałam nosić a teraz susza nawet jak nacisnę :-p ciekawe od czego to zależy :confused:


DOGGI - na trzecie to ty chyba się nie odważysz co ? :-p po takich przeżyciach ja bym miała dość :-D biedna <głaszcze> :-p

KARPANNA - ze mnie tak poprzednio leciało ;-) to chyba nic złego tylko nie komfortowe

A do przedszkola dzisiaj córkę odwoził taki Tatusiek, że o mamo!!! :szok:
Nie dość, że ZABÓJCZO przystojny, przyjechał zaje.biście pięknym samochodem, to jeszcze tak pachnący, że sztachałam się powietrzem unoszącym się za nim :-D:-D:-D

Hahahaha :-D :-p
 
Witam ;)

Środa ponura. Mglisto i chłodno.

Mnie w nocy obudził jakiś smród. Myślałam, że może gaz czy coś, ale na szczęście nie. Ale nim znów zasnęłam to się nagłowiłam cóż to, a że się naoglądałam filmów o jakichś tragediach to już czarne scenariusze hehehe.

Nulini - najlepszego!

Moja zimowa córa pierwsze dni w domu miała świąteczne, więc i nie było jak wyjść. Pakowałam w poduchy i otwierałam okno szeroko ;) A po świętach to już wychodziliśmy kiedy chciałam. Inna sprawa, że ciężko mi się w czasie mrozu ruszyć z domu :-D
 
McPearl, dla mnie pisanie dokumentów w WORDzie to masakra, jestem okropną perfekcjonistką i zawsze muszę mieć wszystko IDEALNIE, przez co kupę czasu tracę na kosmetykę :cool:

alecta, ja już mężowi wspomniałam o suszarce :-D U mnie nawet sporo ojców dzieci odwozi, ale większość to brzydaaaale :-p

karpanna, najpierw po tygodniu w domu "werandowałam" przez 3 dni (ale to dlatego, że pogoda była OBLEŚNA, ciapowata) - pierwszego dnia 5 minut przy otwartym oknie, drugiego 10 minut, trzeciego 15 minut i czwartego dnia już pół godziny spacer i dalej to już na całą godzinę minimum wychodziłam i to przy absolutnie każdej pogodzie, nawet, jak było -10 stopni :tak:

agulqa, ja już sobie powiedziałam, że jak mi się tylko połóg skończy, to kupuję karnet na siłkę i będę chodzić do południa, w czasie, gdy Młoda w przedszkolu :tak:


W dupę, poszłam się położyć, już usypiałam - dzwoni psiapsióła. Obśmiałam się jak fretka, ale jeszcze chciałam spróbować usnąć.
Już mi się rzeczywistość zacierała - dzwoni szwagierka.
No i dupa ze spania, jadę do sklepu po składniki na sernik i pizzę...
 
Megami mnie ostatnio w nocy tez obudził ogromny smród ale się okazało że mój mąż próbuje mnie zaczadzić bo po chwili usłyszałam wystrzal i zaraz znów smród.... Nie miałam wątpliwości co to i kto to :D



Femme szczerze nie sądzę żebym się zdecydowała może kolo 40tki jak mi się Gniazdo rozfrunie ale rąk nie ma bata bo jsk sobie pomyślę że teraz nie mogę spać bo mnie tak zgaga pali a potem nie będę mogła spać bo dziecko da mi w kość yo od razu słabo mi się robi :D ale mój juz zaczyna coś kombinować ze da ma 3-4 lata spokoju i następne to mu powiedziałam ze sam niech sobie zrobi albo z inną żoną ja wyniękam :)


NULINI najdebeściejszego!


Bada to mój małżonek obiecał mi w prezencie na urodzenie dziecka bieżnie <3 czyli dodatek do mini siłowni naszej domowej bo dla mnie bieganie jest najlepsze a z maluchem ciężko może być a wózki joggery drogie są pieruńsko :/


Juz mi trochę lepiej. Zjadłam na śniadanie sernik popity świeżym sokiem z marchwi i jabłek i trochę cukier mi się podniósł wiec u humor lepszy :)
 
reklama
Ja jak bada:) Młoda wyszła na dwór na drugi dzień po pobycie w domu, bo był czerwiec i 30C:) Przyszła położna i kazała wyjść. Zawsze do -10C spacerowałyśmy. Teraz do -10 też będę wychodzić i nie zamierzam czekać 2tygodni. No chyba, że przez taki czas będzie -20:D:DD

nulini najlepsze życzonka!

Ja mam wczorajszą zupę dyniową. Ale nulini narobiła mi ochoty na pizze. Sprawdzę czy mam mąkę krupczatkę to zrobię!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry