No ja się zastanawiam jak Tymko Maryśke przyjmie.
O Niksona się nie martwię, bo ona dzieci bardzo lubi i już doczekać się nie może kiedy będzie śnieg i kiedy z Maryśką do domu przyjdę.
Z resztą Tymka super przyjęła, a jak się urodził to miała prawie 2,5 roku

Młody ogólnie nie przejawia zainteresowania bobasami.
Jakiś czas temu byliśmy u znajomych, którym w lipcu urodziła się córa to nawet nie spojrzał na nią, a Nikola z kolei ją ciągle całowała, przytulała i przykrywała pieluszką żeby jej zimno nie było.
Ostatnio siedzieliśmy na dworzu i pytam Tymka gdzie jest Marysia, a on do mnie "Mysia? No tu w bziuchu jest dzidziuś".
Doggi ja bym chciała żeby mój Ł miał trochę (ale tylko trochę) z Twojego znajomego, bo on z kolei robi tak żeby było zrobione, a jak gdzieś nie zaszpachlował czy coś to trudno, bo przecież już pomalowane :/
Gdyby nie to, że teraz tak kasa potrzebna to bym to miała w du.pie i robiłby drugi raz żeby się nauczyć.
A jak się ta kawa nazywa? Może podjadę sobie do Intermarche zobaczyć czy mają.