reklama

Styczeń 2015

reklama
A ze złotych rad: zacznijcie już teraz hartować sutki maścią (polecam Maltan) - ja okropnie cierpiałam, gdy miałam dostawić małego (ból utrzymywał się 4 tygodnie). I bardzo Was namawiam do poczytania o laktacji. Ja myślałam, że największym problemem jest wsadzenie brodawki do ust, serio. Nie zdawałam sobie sprawy jak skomplikowane jest to karmienie na początku - sutki, brak pokarmu, nawał, flaczki, później znowu fontanna, znowu kryzys laktacyjny ;) Przygotujcie się na ciężkie początki, poczytajcie już teraz czego możecie się spodziewać. O kupkach też poczytajcie ;)

Ty serio czy jaja sobie robisz???
Większość z nas pierworódkami nie jest, a te, które są, zawsze mogą liczyć na wsparcie i porady reszty, porady życzliwe, a nie mające na celu nastraszyć i pokazać wszystko z najgorszej strony.
Jak masz zamiar siać zamęt i panikę, to lepiej się tu u nas więcej nie pokazuj.
 
Ty serio czy jaja sobie robisz???
Większość z nas pierworódkami nie jest, a te, które są, zawsze mogą liczyć na wsparcie i porady reszty, porady życzliwe, a nie mające na celu nastraszyć i pokazać wszystko z najgorszej strony.
Jak masz zamiar siać zamęt i panikę, to lepiej się tu u nas więcej nie pokazuj.

Nulini KOCHAM CIĘ! Też chciałam coś napisać ale jedyne co mi przychodziło fo głowy to wulgarny pocisk :D
 
Brawo Nulini :-D :-D


A ja jestem wsciekla... Tak sobie leżę rozmawiam z Niną o siostrze mówi jak to już doczekać się nie może itp i w pewnym momencie taka zaniepokojona mi mówi że słyszała że niektóre dzieci się rodzą i od razu umierają :O WTF?! Pani na oczku jak była w szpitalu jej tak powiedziała... No wyobrażacie sobie?! No przecież jakbym dorwala tą babe to bym rozszarpala chyba... Biedna Nina widać że ją to męczyło i się bała...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry