reklama

Styczeń 2015

Ja właśnie zjadlam 2 rennie, bo zachciało mi się położyć... No nic... Trzeba siedzieć :-D

A w ogole myślałam dziś w nocy wyjdę z siebie, załamię, rozryczę i co tam jeszcze... Noc to koszmar, ból okropny... Brzuch, biodra, plecy... Jeszcze tylko troszkę i położę się na brzuchu! Hurra! .......
 
reklama
Mnie nie budzi, ale jak zjem coś albo zjem czegoś za dużo to zaraz mnie łapie.
Wczoraj umierałam po pikantnej kanapce z mc :-P

Eh jeszcze 3 dni i wizyta.
Ciekawe co tam u Lilci słychać.

Megami też na to czekam hehe
 
Ja mam po serniku i czekoladzie :-D

I nie działa na mnie nic, tylko Rennie :confused:

Ale w nocy potrafi mnie obudzić :baffled:

Biodra też bolą, do tego Młoda znowu mi się dusi w nocy i codziennie pobudka na godzinkę :-(
 
Nulini współczuję pobudek. Moja też ostatnio po kilka razy się budzi i trzeba wstać bo coś tam, jak nie podejdziesz to ryk... A jak wstaniesz to cały rytuał... Zgaga, siku, układanie się... Brrrr jak to będzie z noworodkiem? Na dwa fronty będę wstawać?
 
Jej przerabane macie z ta zgaga, ja odpukac nie mam...ale za to jak przez cala ciaze nie mialam ani jednego rozstepu to wczoraj zaczely mi sie robic....szok mowilam moim laskom ze maja rodzic:-) jej ale mi wali na dekiel juz w tym szpitalu:-) ratunku!
 
Haha stokrotka dobra jesteś masz jakieś magiczne zaklęcie bo moja tez juz mogłaby się urodzić.....
Ja tez nie mialam i w sumie nie dawno zaczęły mi się robić bardzo nisko nad spojeniem lonowym
 
Nie no, moja Tosia w nocy normalnie nas nie budzi, sama się napije, sama wysika, ewentualnie jak się obudzi, to do nas przychodzi, ale jak jest chora, albo np. wymiotuje w nocy, to mnie ogarnia PANIKA, co będzie z dwójką, jak się nawzajem będą budzić takimi akcjami :-(
Bo przecież my wszyscy śpimy w jednym pokoju :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry