reklama

Styczeń 2015

Dobry dzień :)

Ja od rańca już w szpitalu byłam, na zakupach i właśnie śniadanko zjadłam i polegnę sobie w wyrku jeszcze na 2 h. Obudzę się, akurat pranie powieszę , pojadę po wyniki i do lekarza jedziemy :-)

Co do porodu ja zawsze mówię, każdy ma swoje plusy i minusy, ja nie wiem jak chce rodzić. Jakby Tygrys nie rósł taki wielkolud to na luzie wybrała bym sn. Ale jak zacznie dobijac 4kg+ to nie uśmiecha mi się takiego klocka rodzić sn.... Ale jak ja to mówie sn-męczysz się w trakcie , póżniej (o ile cię nie zmasakruje na dole) lepiej do siebie dochodzisz, cc-w trakcie spoko, póżniej gorzej (choć to też nie jest regułą).
 
reklama
Widzę, ze wszystkie cierpimy z jakiegoś tam powodu :-)

Mnie dzis dopadły bole krzyżowe. O mamo! Masakra!!!! W nocy zgaga i bol brzucha. Równo o 3!
Uroki 9 miesiąca!
Ale coraz bliżej, coraz bliżej... Końca!
Miłego dnia życzę :-)
 
Hej!

Jednak sen we własnym łóżku to jest to. Mimo, że ciężko to jednak jakoś przeżyłam tę noc :-D

Kciuki za szpitalne ustaleniowe wizyty! I te zwykłe także ;)

Ja się cieszę, że nikt nie znał wagi mojej pierworodnej przy porodzie. Spokojnie urodziłam sn (jak mi ją na brzuchu położyli to myślałam, że z 2 kg ma, taka wydawała mi się maleńka), a tak to pewnie cc by straszyli :confused2:

Przywieźliśmy w końcu nosidełko, więc muszę je dziś ogarnąć, wyczyścić itd. Łóżeczka młody nadal nie ma :-) Tzn dowiozą rodzice następnym razem.
Trzeba też zakupy ogarnąć, bo po Świątecznym wyjeździe wszystko świeci pustkami...

Nulini my od 5 lat w jednym pokoju. Miejsca coraz mniej, ale dajemy radę :rofl2: Niech się dzieci przyzwyczajają do gwaru, a nie cisza absolutna na drzemkę :rofl2: Choć prawda taka, że przy córach to jeszcze udawało się położyć obie w tym samym czasie choć na 1 drzemkę, teraz nie ma szans, bo obie już dawno nie śpią w dzień (młoda od wielkiego dzwonu, starsza jak się obrazi)

Miłego dnia!
 
Ostatnia edycja:
Miłego dzionka babeczki :-)
U mnie śnieg sypie na całego,chłopcy się cieszą :confused2: u mnie Wszyscy w domu już mam dość tego wolnego ,lubię stały rytm szkoła ,praca a tak to się tłoczymy w domu co mnie rozleniwia okropnie:-p

Skurcze mam okropne ,bułek nie mogłam przekroić :-p

Kciuki za wizyty zaciskam,samych dobrych wieści &&&&&
 
Megami, u nas Tosia bez problemu spała przy gwarze, telewizorze, etc :-D No ale drzemek w dzień nie ma już od daaaaaaaaaawna, tyle dobrego, że do przedszkola chodzi :-D
 
Ja już nie mogę na jedzenie patrzeć blee

Aza- czyli dziś odzyskujes wolność ;)

U mnie nocka w miarę. Cypek ze mną spal więc się często budzilam, ale za to rano dostalam słodkiego buziaka na dzień dobry :D

Filipiamama- trzymam kciuki żeby dziś w szpitalu poszlo po Twojej myśli :)

Sylwi- też jestem ciekawa jak u Ciebie się rozwinie

Doggi- myślę że przygotowujesz się do porodu, tzn.Twój organizm. Ja tak miałam w poprzednich ciążach. Problem w tym, że u każdej jest inaczej. Jedne już na wieczór jada po takich akcjach a inne po kilku dniach.

Ja też się przygotowuje. Czyści mnie dołem i górą i coraz częściej mam skurcze i cały czas wylatuje czop. Chociaż wiem że u mnie to jeszcze trochę potrwa, ale zaczyna coś się dziać.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry