reklama

Styczeń 2015

Nulin nie jesteś wyrodną matką,no coś Ty :-D

Jestem i się z tym nie kryję :-D Jeszcze się przekonacie, jak bardzo :-D

Megami, ja mam taki problem, że mieszkam na osiedlu domów jednorodzinnych na obrzeżach centrum i place zabaw najbliższe mam w centrum :-( Nijak nie dałabym rady jeździć codziennie, żeby mi się dziecko pobawiło z kolegami... A sale zabaw to też wyprawa samochodem/autobusem, do tego 20zł za godzinę zabawy, taniej mi wychodzi przedszkole :-D Co studiowałaś? Ja pedagogikę - "społeczną i terapię pedagogiczną", a najbardziej żałuję, że zaczynając studia nie miałam w głowie dzieci i teraz chętnie przeszłabym jeszcze raz przez te 5 lat, bo mnóstwo zajęć było cholernie ciekawych (właśnie pod kątem dzieci), tylko ja we łbie miałam imprezy, zamiast nauki :-(
 
reklama
witajcie mamusie ale się nałaziłam po mieście odwiedziłam koleżankę i dzionek zleciał ale kupiłam sobie dresik i adidaski stawiam na wygodę
ale po drodze do domu koleżanka zaciągneła mnie do ciucholandu i wiecie co trochę wstyd się przyznać ale za całe 4 zł kupiłam spodnie typowo ciążowe jeszce z metką jestem mega zadowolona najlepszy mój dzisiejszy zakup
 
McPearl, ja mam dentystę 26 czerwca :-( Też mi się ząb ukruszył, a dwa mnie bolą :szok:

agus, ja jakoś sobie nic nigdy nie mogę znaleźć w ciucholandzie :-(
 
Agus, jaki wstyd!? Jesteś pro Eko hehe :) w ciuchlandach niezłe cacka można dorwać to i po co przepłacać :)

Nulini, ja jestem po przedszkolnej i wczesnoszkolnej :) nie sądzę aby codzienny kontakt z dziećmi był im niezbędny, szczegolnie gdy maluch ma rodzenstwo. Wystarczy kilka dni w tygodniu, ale jak już dziecko jest w przedszkolu to na pewno nic nie straci i niech korzysta, czemu nie, przecież to dla nich i opieka wykwalifikowana :) no chyba że byłoby to 24/7 bo i o takich cudach słyszałam...
 
Megami, nie nie, u nas 6 godzin 5 razy w tygodniu
laugh.gif
Ale Młoda UWIELBIA, dla niej weekend to smutek, bo nie ma przedszkola i koleżanek :-D
 
Nulini, wyleczyłam sobie zęby jeszcze przed ciążą, ale niestety to chyba mój ząb po kanałowym i pewnie przez to się ukruszył, bo słaby.
Co do ciucholandów to często młodemu coś w nich wyszukuję. Ale ostatnio to nawet taniej coś kupię w Pepco czy Lidlu.
 
Ja za przedszkolem jestem jak najbardziej, moi chłopcy poszli mimo że siedziałam w domu, mało tego codziennie dojeżdżają autobusem szkolnym, odkąd skończyli 3 lata. Jednak jeśli chodzi o żłobek to jestem zdecydowanie na "nie".

doggi, nulini- witam szefowe:tak::tak::tak:

aguś- jak ja bym chciała umieć szukać w ciucholandach, naprawdę, niektóre moje koleżanki wyszarpują takie fajne rzeczy, a ja nic, dostaje tam jakiegoś zaćmienia.

mcpearl- też lubię Pepco i lidla, sa tam naprawdę fajne ciuchy:tak::tak:
 
reklama
Żłobek raczej nie dla nas, nie musimy więc po co, a przedszkole? Jeszcze nie wiem. na pewno będę chciała Filipa posyłać na parę godzin do czegoś w rodzaju klubu maluszka. Właśnie dla rozwoju, towarzystwa i zabawy.

Mnie czeka wizyta u dentysty. Jak Fi się urodził zaczęłam chodzić i leczyć, bo mi się po ciąży strasznie ząbiska posypały. No i jeden tak mi kanałowo leczyli i zatruwali, że mnie zwyczajnie boli. A zapłaciłam kupę kasy za niego, trzech lekarzy się męczyło i jak bolał tak boli.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry