Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
McPearl też odnoszę takie wrażenie...
Ciągle głodna chodzę, dobrze, że Ł mi krakersów naprzywoził
A w ogóle ciągle mnie tu suszy.
Normalnie hektolitry wody wypijam.
alecta, a nie grzeją u Was jak poje.bani? Bo ze szpitala pamiętam właśnie UKROP, zaduch obleśny, jak na skrzydłach leciałam do kibelka, bo tam zaś mróz (matki jarały, okno wiecznie otwarte).
Wczoraj jakoś kolo 4:30 dopiero zasnęłam wiec dziś spałam do 12.15 bez żadnego wstanie na siusiu. Po dwóch dniach przerwy łeb znów boli, ale pewnie z nadmiaru szczęścia/snu
Jenn na stos babajago, zeny tak kolejkę ominąć, oj oj żartuje, powodzenia!!
A ja dekektuje się kawą z ekspresu, matko pp tych wszystkich miesiącach gdzie nie chciałam, nie mogłam i jeszcze bardziej nie mogłam smakuje jak napój bogów jestem w niebie!!!!!!
Alecta oj tak catering szpitalny... Miodzio :/ niech ci stary przywiezie kebzona
Ja wciąż optymistycznie wierzę że w poniedziałek najdalej we wtorek wyjma ze mnie tą mała gadzine i staram się nachapać czego mogę żeby później nie mieć depresji
Ale masacra z Olą na końcówce miałam taki strzał energii że góry przenosiłam, a teraz z każdym dniem mogę spać więcej i więcej i więcej
alecta, bardzo ograniczam płyny bo i bez tego mam cycki, którymi szło by zabić takie twarde czasami.
Nulini, ja na dzien dobry zakręciłam grzejnik, a jak mogę to wietrzę. Tylko teraz są ze mną 2 nowe babki, bo tamte poszły do domu, i nie wiem jak się będą zapatrywały na otwieranie okna. Chwilowo i tak dzieciaszki w pokoju...
LayDeeK no ja właśnie to samo a z Olą szał, spacery zakupy sprzątanie, a teraz już mi nawet nie przeszkadza zabawka Sheldonka zjedzona na środku salonu, siedzę jak kura na grzędzie i czekam aż dzień się skończy.... Bieda straszna
Haha! Mnie nawet syf w mieszkaniu nie rusza.... Choć codziennie mowię sobie, ze dzis sprzątam. Zmobilizowała sie do wyjęcia mopa i umycia podłóg, ale tylko dlatego ze pies mi sie porzygal :/
a ja właśnie ogarnęłam chatę. wywaliłam choinkę. zaraz zrobie listę co trzeba wystawić na tablicę (zaraz sie okaze, ze pół mieszkania hahhha), bo mi sie nowe krzesło zamarzyło do pokoju