Jeżyk był
Mąż spisał się na medal
Stokrotka teoretycznie to ja już od wczoraj czekam heh
Eh laski zazdraszczam Wam, że macie już dzieciątka przy sobie/że znacie datę cc.
Ja mam nadzieje, że jutro będzie mój gin i uda mi się go jakoś przycisnąć do decyzji o cc.
Szkoda mi tej mojej Nikolki.
Dzisiaj jak wychodzili to z płaczem 3 raz wracała żeby mnie przytulić.
Tymko zgrywa twardziela, ale w przedszkolu trochę popłakiwał za mną, bo jego pani powiedziała Ł.
Eh no nic trzeba być twardym.
Obchód wieczorny już był i oczywiście po tym wieczornym jak zwykle nic nie wiem
Zapomniałam babkę zapytać o wyniki badań co miałam rano pobierane, ale to mi najwyżej jutro powiedzą.