reklama

Styczeń 2015

Ach dziewczyny coś tam ponadrabiałam, ale wiadomo jak to po całej nocy nieprzespanej. Piotruś smacznie śpi i sobie pomrukuje jak kotek :) Ja już po prysznicu, ale generalnie d.upa boli no nie ma co ukrywać..
Relacja z porodu na pewno się pojawi jak już wrócimy do domku.
Trzymam kciuki za Was :) Za te co już w terminie albo i po..

Jak widać Piotruś postanowił się wepchnąć za co mu dziękuję w sumie ,bo nareszcie jest już obok ;)
 
reklama
Wizytuję o 9.30...
Przyciskanie nic nie da, bo cham zawsze tak wykręca kota ogonem, że nic nie powie...
Mam cichą nadzieję, że jak mi jutro nic nie powie, to może ubłagam ordynatora ze szpitala, żeby może coś podejrzał albo sprawdził...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry