reklama

Styczeń 2015

Hey, u mnie przez noc spokój tylko Konrad przyłaził i musiałam Go odprowadzać.

Doggi, Zelka, KasiekZ, Nieobecna kciuki za Was...

Goferek współczuję siedzenia przez weekend w szpitalu. Szkoda, że nie jesteś na Kamienskiego bo byśmy się spotkały :)
 
reklama
Dobry!
Któraś juz odmeldowana w szpitalu???

U mnie nocka w miarę ok. Spałam w pokoju córci, bo ten dziad zaś chory. Zgaga mnie meczy strasznie. A juz myślałam, że poszła sobie w cholerę!

Laski kciuki zacisniete!!!!
 
Ja juz jestem w szpitalu ktg zrobione jakieś tam marne 60-80 skurcze. Młody nie ruchowy spał, ale tętno ok. Krew pobrana, welfron wkluty, wszystko podpisane czekam aż gin się pokaże i zrobi usg co z tym Stachurem. Mówią ze jest szansa na cięcie dziś. Poza mną tylko dwie inne rodzące wuec spokój.
Jedna położna super kobita, druga młoda franca niemyta :P


Oby Stachu juz żartów więcej nie robił i dziś cc i nara ;)


T mówi że Stachu maminsynek obrócił się posladkowo specjalnie żeby mi pomóc i to z jego strony przysługa była żebym dłużej nie cierpiała ;) a ja myślałam że ze złośliwości po prostu ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry