reklama

Styczeń 2015

reklama
A ja jestem przerażona :(
Siedziałam i ryczałam przez pol godziny.
Mąż od poniedziałku jest na antybiotyku. Dzis zamiast czuć się juz lepiej, ten coraz gorzej. Jest osłabiony na maxa, a do tego ma wysoka gorączkę. Dzwoniłam do lekarza, a ten ze jeśli do jutra mu sie nie poprawi to pozostaje tylko szpital :-(!!!!!
To ja mam isc do szpitala rodzic, a nie on z choroba!!!!!!!!
 
Nulini :-D :-D No mówię Ci, koras mi wypadł :-D A najlepiej stary, sie obudził i mówie ,że czop wylazł a on zaspany z miną jak mops - czop?! czop?! czop?! szpital?! do szpitala jedziemy?! :-D :-D Machnęłam ręką i mówie idź chłopie dalej spać , nie rodzę :-D

Lay współczuję, faktycznie nieciekawie :-/
 
Doggi go go go!!!

Ja dziś ledwo żyję... Młody od 7 do 14 wisiał, kimał po 5 min na rękach... Może z godzinkę pospał na moim brzuchu... Dopiero po 14 ładnie spał... Ale żyjemy :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry