Hej Mamuśki
Podczytuję was od czasu do czasu ale czasu na pisanie trochę brak ;-)
Mały urósł tak, że zaraz 62 będzie za małe, długi jest bardzo, waży prawie 5 kg w wogóle po nim tego nie widać. Na papmersach lecimy jeszcze 1 bo na 2 kupsko (które jest rzadkie tzn. ładne-nie ma żadnych zatwardzeń jak to na mm bywa) by przeleciało.
Na usg bioderek już byliśmy-wszystko ok, każą leżeć na brzuszku lub pieluchować na noc. No to wybrałam 1 opcję , choć mały wolałby zapewne 2 bo na brzuszku nie bardzo lubi leżeć - niestety. W połowie marca na 2 usg sie rejestrujemy na 2 połowę kwietnia.
4 marca jedziemy na badanie tarczycy do szpitala do Bydgoszczy (z racji mojej niedoczynności) i 5 mamy szczepienie (na rota i 6w1 , wolałabym tą 5w1... zgapiłąm się) no i boję się szczepienia jak cholera.
Odparzeń brak, kolek brak, pierdy są, stękania czasem też i pojękiwania ale to raczej "nudzi mi się" albo "ponoś mnie" ;-) Nie zachwalając (bo co się pochwali to zaraz się wali ;-) ) Dziecko mam super. Śpi z nami w tej kołysce , na razie nie wyobrażam sobie inaczej. Nie słyszała bym go z jego pokoju jakby tam spał. Przewijamy w nocy-bo rzuciło mi się , że o tym pisałyście ;-) No i co mnie wkurza to jeszcze ma kikuta.... Nic się z nim nie dzieje, wszystko jest ok no ale jeszcze sobie jest. W kąpieli jest błogość - Tygrys polubił, teraz czasem jest krzyk po kąpieli

Aha ,my używamy BioGai ale już z miesiąc, na razie przy niej pozostaję.
Z małżem wyszłam może sama z 2 razy. Samej mi się częściej udaje ale on z małym sam nie zostaje (swoją drogą u niego trochę lepiej ale no cóź , jest to choroba jaka jest no i co zrobić, różowo nie jest). Zadbałam o siebie, wypielęgnowałam się. Byłam u dermatologa i w klinice med.estetycznej i sobie dogodziłam, zaszalałam i jeszcze będę szaleć ;-)
Aha no i codziennie mały pije miks herbatki z hippa pół na pół mu robię koperkowo-rumiankową i też chyba coś tam mu na brzuchol służy
