reklama

Styczeń 2015

reklama
Nulini nie było źle, wiele postojów było ;) gorzej było na spływie ;) czasem w bagna musiałam wlazic żeby siusiu zrobić ;) no i w połowie,drogi z zgc do poz zmieniłam się z Olą miejscami ona poszła na przód a ja się z tyłu rozlozylam bo mnie brzuch cisnął okropnie :/ najgorsze są pasy które aż drażnią :/
 
nieobecna super wiesci, czekamy na wiecej :)

Ja sie za to przeziebilam znowu... kurcze tydz spokoju i znowu mam katar po pas.
My na Boze Cialo tez wyjazdowo, jedziemy do tesciow o ile gin mi nie zabroni.

Nulina mi sie tez marzy morze ale nie wiem czy sie uda... musze namowic meza bo on to by w gory gdzies tu blisko pojechal a to nie to samo co morze.
 
Doggi, ja pod koniec ciąży chciałam jajo znosić na siedząco :-( Ale w sumie w drodze nad i znad morza jakoś przeżyłam :-D

gosiane, ja nie cierpię gór latem, nie ma co robić :-D My nie łazimy, więc nuda, w zimie to zawsze saneczki, piękne widoki :-D Góry tylko zimą, a latem obowiązkowo morze :tak:
 
nieobecna- super wiadomości, uspokoiłaś mnie
filipiamama- super wieści!

Ja też chcę nad morze!!!!!!!!! Chociaż na chwilkę, mam nadzieję, że mi pozwoli ginka :)
A poza tym nudzę się niemiłosiernie!!!!! Ile można leżeć:sorry2:
 
Nulini to ja wręcz przeciwnie uwielbiam góry latem, dopiero są piękne widoki :) a zimą wiadomo snowboard i te sprawy :) morza nie lubię, wręcz mdli mnie!! Moja mama mi uprzykrzyla :/ bo co roku jechaliśmy na bite 2 tyg i cały czas miałam siedzieć na plaży i się smażyć BLEEEEEEEEEEEE. Boże jak ja tego nienawidziłam!!! Od 10-18 na plaży na samo wspomnienie aż się wściekła robię. Teraz mogę jechać nad morze max tydzień i robie sobie co chce ale i tak nudno tam tym bardziej ze w tym roku nie wybiorę się na buggy czy quady :/
 
Ja za morzem nie przepadam. Nudzę się tam. Niecierpie leżeć bezczynnie na plaży. Ewentualnie coś pozwiedzać. Góry kocham chociaż nigdzie nie wspinam się - ewentualnie jakieś doliny,jaskinie itp

Wysłane z mojego C5303 przy użyciu Tapatalka
 
gosiane, ja w tym roku miałam narty pierwszy raz na nogach :-D Ale fakt, rodzice mnie tak nauczyli, że wakacje to zawsze rodzinne wczasy i zawsze nad morzem... Mój mąż tego nie miał i nawet sobie sprawy nie zdawał z tego, jak za tym tęsknił, dlatego teraz popiera moje zdanie i zawsze ferie i wakacje "celebrujemy" :tak:

Doggi, u nas też było smażenie, może nie bite 2 tygodnie, ale 10 dni minimum :tak: Tylko że ja mam dwóch braci i nigdy się nie nudziliśmy, a mama zaraziła mnie miłością do opalania :-D
 
reklama
Nulini no ja mam siostrę o brata ale siostra wydała się w mamę i się prażyła a brat siedział i czytał gazety jakieś piłkarskie tylko w ojcu oparcie było i w jakąś piłę pogralismy itp ale to i tak było mało i nudno
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry