nieobecna87
Fanka BB :)
Mój Mąż od kiedy jesteśmy małżeństwem obiad ugotował raz - było to jakieś danie jednogarnkowe, ale użył do niego więcej naczyń niż ja przez cały tydzień. Więc nie gotuje w ogóle.
Co do prasowania to jestem tak przyzwyczajona, że po praniu prasuję od razu wszystkie ubrania i wieszam w garderobie - zarówno ja jak i Mąż musimy mieć porządek w ubraniach. Dodatkowo majtki poskładane w kostkę - takie zboczenie.
przyłączam się do jedzących tylko raz dziennie
Co do prasowania to jestem tak przyzwyczajona, że po praniu prasuję od razu wszystkie ubrania i wieszam w garderobie - zarówno ja jak i Mąż musimy mieć porządek w ubraniach. Dodatkowo majtki poskładane w kostkę - takie zboczenie.
przyłączam się do jedzących tylko raz dziennie

U mnie zimno, pochmurno i wieje :-(