licja, super

Mój mąż wczoraj wspomniał, że jeszcze synek jeden by się przydał, ale obecnie jestem tak zmęczona małą, że chyba bym się pochlastała na wieść o ciąży. Chociaż jakby tak było naprawdę to pewnie by się po prostu przyjęło i tyle

ale ja na hormonach to raczej nie ma opcji

Jak mała była młodsza to myślałam, że jeszcze jedno, ale tak mi daje w kość, że ledwo żyję, a tego mojego wiecznie nie ma. Po 2 miesiącach w delegacji wreszcie zaczyna urlop od 4. Wreszcie trochę będzie w domu. Wykorzystam go do opieki nad dzieciakami ile się da
My się wakacjonujemy ze znajomymi w ostatni tydzień lipca w Pobierowie. Nie jedzie któraś?

choć podejrzewam, że z wypoczynkiem to mało to będzie miało wspólnego...

żeby to moje dziecko normalnie sypiało to wszystko wyglądałoby inaczej. Aż się boję powrotu do pracy, bo jak funkcjonować, jak ta w nocy potrafi wariować po 2-3 godziny? Dzisiaj miałam taką zajebiaszczą nockę..