reklama

Styczeń 2015

Agulqa, moj masz nuestety nie byl taki chetny na adopcje. Niby nie powiedzial mi tego wprost, ale mozna bylo eyczuc. Po czesci go rozumiem. Znam wiele par gdzie kobueta nie ma nic przeciwko adopcji a facet jednak wilalby wychowywac biologicznie swoje dziecko. Poza tym w UK adopcja sie ciagnie wiekami I nie zawsze dochodzi do skutku. Chcac adoptowac niemiwle po tych wszystkich przehscuach adoptujesz kilkulatka gdzie juz trudno nadrobic ta nieobecnisc, brak wspilnie spedxonych pierwszych dni czy tygodni, poznawsnia sue, karmienia itp. Trudna decyzja.

Co do seksu to my sie narazie wstrzymujemy, martwia mnie te bole podbrzusza. Moze to przez abstynencje mam takie dziwne sny :)
 
reklama
Dzień dobry ;-) dzisiaj już ruszam się z łóżka mała od rana sprząta bo już miała taki bajzel w zabawkach :angry: jeszcze jak zobaczyłam ze ma rozwalona grę i pogubione połowę pionkow to miarka się przebrała :@ wiec zasuwa aż miło :-D później chcemy zacząć puzzle w końcu układać które od 2 lat chyba leżą :-P 1500 elementów
No a po obiedzie może jakieś zakupy chociaż już mnie portfel boli :-P


Haha nieźle sny macie :-D mi się dzieci nie śnią za to erotyczne :-P ale to przez brak seksu :-P

Jusia ja jednak też się wytrzymałam jeszcze tydzień wytrzymam a przynajmniej będę spokojna ;-)


My chcieliśmy być rodzina zaprzyjazniona czy jak to się tam fachowo nazywa i pomagać jakiemuś dziecku brać na wakacje weekendy itp mój jest bardzo za zresztą ja też ale u nas w mieście nie ma dzieci młodszych jak 13-14 lat a takie to jednak już za duże dla nas za młodzi jesteśmy byłam z worami ciuchów zabawek w domu dziecka a tam okazało się ze małych dzieci nie ma ;-)
 
Ostatnia edycja:
Doggi, ja pamiętam, że jak ostatnio miałam infekcję to i ja dostałam leki i mąż. To trzeba wyleczyć wtedy u obojga partnerów. U mnie jak na razie 1 sen erotyczny, ależ miałam przyjemną pobudkę wtedy :tak:
Co do starań to z misiem to była typowa wpadka. Teraz udało się za pierwszym razem. Też czytałam ile osób ciągle się stara, albo jak długo, albo że ciąża poroniona...mnóstwo takich przypadków.
Jeśli chodzi o seks to mój po powrocie z poligonu po prostu szaleje :-D dorwał mnie po meczu Anglia-Włochy...ależ mi się nie chciało o 3 w nocy ;-)
 
agulqa_b ale mialas poranek :)

cześć kochane mamusie oczywiście gratuluje nowej mamie Perełka szacun

agus dziekuje.Naturalna ciąza była dla nas ogromna niespodzianką. Przeszłam chyba wszystkie etapy od starań na luzie (łącznie z wyjazdem na sex na W-py Kanaryjskie - jak twierdzi mój mąż , najdroższy sex w jego życiu), szukania przyczyn, intensywnego leczenia (badania, monitoringi, laparoskopie, histeroskopie), az przyszła desperacja i tu w pełnej mobilizacji inseminacje i in vitra, a w koncu przyszło zobojetnienie i liczenie na cud, ze w koncu któres in vitro sie uda. I tak w miedzyczasie mała kinder niespodzianka, wtedy, kiedy mialam mega intensywny czas w pracy. Awansowałam, na jesien mialam zamiar otworzyć przewód doktorski, zostałam powołana do dwóch fundacji...Chyba głowa bardziej zajeła sie tym wszystkim i dziecko samo wybrało sobie moment.

Mamablogerka czyli tez mieliscie miłą niespodzianke :)

Nullini niestety nigdy nie mielismy takiego szczęścia, zeby za 1 razem sie udało. Raz tylko udało sie za 4, ale wtedy urodziłam przedwczesnie i córeczki nie dało sie uratować ( w 2003 r).

Doggi moze i lepiej, ze od samego myslenia nie zachodze, bo bym juz chyba z 15 dzieci miala :D

McPearl mój czasem tez lubi tak nad ranem ;) ale teraz mamy zakaz totalny, wiec musimy znaleźć jakies inne sposoby ;)

Ja tez za chwile zmykam do mamy na obiad. Na razie musze z dziećmi segregacje ciuchów zrobic. Ze sporej czesci wyrośli i musze powydawac.
 
Dzień dobry niedzielnie! :)

Wpadam tylko na chwilę bo jakoś tak weekend mi szybko leci i nie mam kiedy usiąść na komputerze.

Mój chrześniak dalej w szpitalu pod kroplówkami. Okazało się, że ma anginę, do tego jakieś pleśniawki i opryszczkę w gardke. Nie jest w stanie nic jeść więc dają mu kroplówkę. Do tego temperatura 40 stopni. Ehhh, a ja go nawet odwiedzić nie mogę żeby czegoś nie złapać. :( Jedyne co mogę zrobić to gotować siostrze obiady a Mąż je zawozi.

Wczoraj byliśmy na 2 urodzinach chrześnicy Męża - ale się Młody wybawił i najadł. :)

U mnie już rosół ugotowany, ziemniaczki na drugie danie obrane, do tego będzie mizeria i pierś z kurczaka. A w piekarniku piecze się sernik wiedeński. :) Teraz Młody z Tatusiem w kościele a ja mam chwilę by poleżeć. :)

Sny erotyczne! Super :D Może też w końcu będę miała! :D

Niemoc zajścia w ciążę to często sprawa głowy a nie ciała. Prosty przykład - moja siostra. Po pierwszym poronieniu miała duże probley zdrowotne (prawie rok na antybiotykah) bo źle ją "wyczyścili" (jej słowa). Dłuuugo się starali o dzieciaka ale nic z tego. Poszła do lekarza, zrobili jej badania - okazało się, że przez to leczenie po poronieniu nie ma szans by zaszła w ciążę bez in vitro.
Zaczęłi z mężem zbierać pieniądze. Była zima, siostra szła do pracy. Poślizgnęła się i wyskoczyła jej rzepka w kolanie. Upadając złamała jeszcze rękę. Żeby tego było mało, w szpitalu nie mieli gdzie jej położyć i leżała sobie na korytarzu - tam złapała jeszcze zapalenie płuc. Jako, że i ręka i noga była w gipsie a jej kończyła się umowa o pracę to pracodawca wiedząc, że będzie przez co najmniej pół roku na L4 nie przedłużył jej umowy. Olali więc sprawę dziecka bo był to najmniej odpowiedni moment. No i oczywiście stało się i zaszła normalnie. Chociaż do tej pory nie wiem jak oni uprawiali seks gdy ona była cała zagipsowana. :D Chyba siłą ją wziął. ;)

Co do adopcji - wszystko zależy chyba od szczęścia. Moja koleżanka po kursie i kwalifikacji już po 2 miesiącach odebrała telefon, że czekają na nich 3 miesięczni bliźniacy. :) Teraz chłopcy mają już prawie 2 lata i razem z rodzicami adopcyjnymi stanowią szczęśliwą rodzinę. :)

My z Mężem jeszcze przed ślubem zaczęliśmy jechać tylko na kalendarzyku, mierzenie temperatury, wykresy itp. W pierwszą ciążę zaszłam w pierwszym cyklu (nie wiemy tylko czy spłodziliśmy Młodego rano czy po południu). :) A druga... ups, nie była planowana. Jeden dzień za późno poszaleliśmy. :)
 
Ostatnia edycja:
jusia mi to ze urodzilam wczesniej sie snilo, za kazdym razem dziewczynka byla ;) mam nadzieje ze do porodu w styczniu jednak zdazysz sie przgotowac bo wiesz, w styczniu zimno jest i malec zmarznie ;)

doggi moze w poprzednim wcieleniu bylas kotek i dlatego bylo to dla Ciebie takie normalne?:D

indi doskonale rozumiem tych mezczyzn, nie kazdy czuje sie gotowy, a po co adoptowac na sile i unieszczesliwiac siebie i po czesci dziecko. my bralismy wszystkie opcje pod uwage po prostu i stwierdzilismy ze adopcja bylaby ostatecznoscia, ale jednak gdzies w rozmowach tez sie pojawiala. jednak moj Ł zawsze mowi ze pozytywne myslenie sprowadza pozytywne dzialania i kto wie, moze dlatego sie udalo bo zle mysli na bok poszly na chwile ;) jakos gin u ktorego bylam na sprawdzaniu owulacji dzialal na mnie uspokajajaco, czulam ze z nim sie uda :)

femme ja takie sny miałam na samym początku, tak do 7tc

McPearl niestety takich przypadków coraz wiecej :( w szpitalu z wieloma sie spotkalam i wez tu sie babo nie denerwuj jak kobieta na lozku obok wlasnie poronila

perelka28 Ł obiecał mi dziś jakąś niespodziankę, ale jesli to ta doniczka to obejdzie sie bez niespodzianek nastepnym razem ;) co do najdrozszego seksu, może uda mi sie Ł kiedys namowic na taki seks ?:D jesli chodzi o to, ze dziecko wybralo moment, chyba dosc czesto tak jest ze psychicznie sie blokujemy i nie wychodzi, a jak odpuszczamy, zaadoptujemy lub co innego to bach i jest :) szkoda tylko, ze wczesniej takie niemile wspomnienia

nieobecna a ja jakos nie wierze w te wszystkie kalendarzyki, druga sprawa chyba nie chcialoby mi sie pilnowac czy juz mozna czy juz nie ;) chociaz od kwietnia 2013 nie zwracalismy uwagi na nic totalnie i bez zadnych zabezpieczen dopiero po roku, po konsultacji z lekarzem udalo sie. chyba mam kalendarzyk w glowie zakodowany ;)
 
MC Pearl wyczytałam że jesteś z Grodziska Wlkp mam tam sporą rodzinkę Ewa Nowicka ma zakład fryzjerski prawie w rynku Henia Duszyńka i wszyscy Blinkiewiczowie może znasz kogoś
 
Wróciłam od lekarza. Jakiś dziwny był,jakby nie wiedział co mówi. Stwierdził mi zapalenie oskrzeli i kazał.jutro do rodzinnego się zgłosić

Wysłane z mojego C5303 przy użyciu Tapatalka
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry