• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczeń 2015

reklama
Ja już się nie mogę doczekać USG przez brzuch, bo mojego Męża aż targa, tak by chciał ze mną iść zobaczyć Dzidzię, a przecież na USG dopochwowe go nie wezmę :-p
 
A mój był na dopochwowym ze mną :-p co prawda siedzi tyłem do monitora i kozetki, ale jak tylko pani doktor rozpozna, że z dzieckiem wszystko ok to woła męża i każe mu podejść i patrzeć w monitor ;-)
 
A czemu nie weźmiesz na dopochwowe?:-) Przecież chyba wie co i jak tam :-D


A tak z innej beczki, zauważyłam, że mam od kilku dni jakby zatkany nos - tzn taki jakby zaschnięty katar w nosie... Zazwyczaj mam tak w okresie grzewczym... Nie wiem czy teraz też taka marna wilgotność, czy może coś pyli i tak działa? okropność :D
 
Ostatnia edycja:
Ja też mam tylko dopochwowe USG na razie.


Mój Mąż zarówno w pierwszej ciąży jak i tej chodzi ze mną na USG dopochwowe. Lekarz woła go do gabinetu po moim badaniu i patrzy sobie w monitor. Przecież kultra wymaga by nie patrzył mi na krocze. A nawet gdyby.. to przecież nasi Mężowie/Faceci znają te okolice doskonale. ;)
 
emilchen, nieee, ja bym jakoś nie chciała takich przeżyć, wytrzymam te kilka tygodni :-D

agulqa, mój już przy porodzie był, więc doświadczeń mu nie trzeba, ale nawet przy porodzie nie widzi mnie nagiej od pasa w dół i gmerającego w kroku lekarza, więc doświadczenie z USG zbędne...

Megami,
on wie, co i jak, ale jakoś tak dziwnie, żeby patrzył, jak obcy facet to robi :-D Tak samo ja bym nie poszła z nim na jakieś badanie jąder czy coś takiego :-D
 
Mnie rozbawiło przy drugim porodzie jak położna wygoniła mojego męża do tyłu, żeby nie patrzył :-D a on już przy pierwszym widział co i jak dokładnie, bo jakoś tak mnie podtrzymywał, że wszystko na widoku było :-D
Ale rozumiem, kogoś może krępować. Nie wiem na pewno, ale mój by mnie na ew. badania jąder raczej nie wziął :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry