agulqa, super, że wniosek przeszedł!!!
AZA, u mnie nad jeziorkiem były i gofry i cała baza gastronomiczna, a ja nie wiedziałam, że są hamburgery i zażyczyłam sobie frytki :-(
Megami, my nad jezioro jeździmy zawsze minimum 25km, w pobliżu nic nie ma, a i te najbliższe to taki syf, że szkoda gadać :-(
Doggi, a ile ten środek na syfy w basenie kosztuje? My co prawda mamy tylko taki mały, dla Młodej, ale też po dwóch dniach szlam, a woda kosztuje :-( Kupiliście sobie pokrowiec? My się męczymy i folią zasłaniamy na noc...
femme, a nic, stłuczona, ale i tak siedział 3 godziny w szpitalu, dobrze, że jednak z nim nie pojechałam...
madlen, ej, spokojnie, u nas na Styczniu 2015 już się wyczerpał zapas złego, wszystko będzie dobrze!
Pojechaliśmy o 14 nad jezioro na rowerki, ale trzeba było 3 godziny czekać na wolny rowerek, więc ostatecznie poszliśmy na "plażę" i się pokąpać, chociaż strach wejść do tego syfu, ale co zrobić, Młoda nie dawała za wygraną :-(
Teraz już nareszcie odpoczynek
