Nulini- no jak to co?! Córeczka
No to proste - będzie Córcia


alecta, u nas Młoda też się garnie do pomocy przy wszelkich pracach w domu
kasiekz, też mam z przodu łożysko i też nisko, niby gin za każdym razem mówi, że mam prowadzić oszczędny tryb życia, ale mówi to takim tonem, jakby każdemu powtarzał mechanicznie...
femme, DOKŁADNIE!!! Tych syfów się nie da wycisnąć!!!
Ja dziś od 15 do 19 miałam jazdy doszkalające ciągnikiem siodłowym z naczepą - jestem zwalona, ale warto było
Niesamowite uczucie, zupełnie coś innego, niż jazda na kursie
I najgorsza dla mnie rzecz na świecie, po dwóch godzinach śmigania 2 metry nad ziemią przesiąść się do osobówki i ciorać dupą po asfalcie
Aaa, Syn też się wdaje w Mamę!!!
Podczas jazdy dostałam takiego kopniaka, że aż miło

Co prawda tylko jeden, ale na bank kopniak
Nula w swoim żywiole
