Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Karpanna, ja nic nie łykam. W pierwszej ciąży łykałam trochę jak miałam kiepskie wyniki bor mi gin kazał, jak wszystko było w porządku to też nic nie brałam.
Ja sama ruskich nie robię, robi mi babcia i jak przyjeżdżam do niej co miesiąc to jest taka góra narobiona że zamrażam i wystarczają do kolejnej wizyty. Ruskie najbardziej lubi Nina a ona zje raptem 2 na raz więc dużo ich nie trzeba.
Ja dziś na obiad spaghetti carbonarę robię, a placki z cukinii na kolacje. Też bym się barszczu napiła...
Ja miałam nie brać ale przez to moje nie jedzenie boje się ze mam braki... Teraz zaczęłam jeść to jak wyniki będą ok to też więcej nie będę kupować ;-)
Dziewczyny, a Wam lekarz kazał brać witaminy czy tak same z siebie bierzecie? Bo mój słowem nie wspominał, ale tak wszystkie piszecie że bierzecie to aż się zaczynam zastanawiać...
Mi kazał brać witaminy dopiero od ostatniej wizyty, wcześniej nic nie wspominał. Narazie i tak nie biorę bo mam masę świeżych warzyw i owoców ze swojego ogródka.
Cyrku z Zusem ciąg dalszy. Przyszło mi dzisiaj pismo że zły numer konta mają. Dostawałam już kiedyś kasę więc nie wiem jak im się zmienił nagle bo ciągle mam ten sam. Do tego okazało się że będę musiała Szefowej oddać 800zł bo coś źle naliczone było. Uwielbiam takie niespodzianki Tym bardziej że nie dostaje wcale kasy od czerwca...