Sprite my w czerwcu kupowalismy dzieciakom te lody na jakiejś stacji benzynowej ;-)
Też je lubię :-)
Tak mi się nie chce do tego Rzeszowa jechać, że szkoda gadać.
Wczoraj nawet nie zajrzałam do notatek, bo taaak mi się nie chciało.
Dzisiaj coś poczytam i co będzie to będzie.
Wejdę i powiem "Pan da 3, w ciąży jestem".
Nie mam w ogóle weny dziś na obiad.
Został jeszcze rosół z wczoraj i może zrobię do niego kluski lane.